sobota, 13 września 2014

„Rozśpiewana historia 2” Część 30

„Rozśpiewana historia 2” Część 30

Przeznaczony


Piasek. Ślad na sypkiej powierzchni. Muszelka. Nadchodzi fala i wszystko zmywa. Zostawia po sobie zielony wodorost. Widzę ich już dwa. Trzy, nieco dalej jest czwarty. Jest też dużo kolorowych kamyczków i jeśli się lepiej przyjrzę, znajdę i malutkie muszelki. Woda po raz kolejny wszystko zalewa.
- JADE! - czuję mocne szarpnięcie. Obraz ucieka, mój umysł "wraca" do ciała. Czuję już swoje nogi, ręce, przyspieszone bicie serca i okropny ucisk w brzuchu z powodu paniki, strachu. Pod nosem i na ustach mam krew. Otwieram gwałtownie oczy, z których od razu płynie kilka łez.
- Już. Już jest w porządku. Jesteśmy z tobą. - Eleanor od razu mnie przytula. Przez chwilę czuję się nieco oszołomiona, ale uczucie szybko zastępuje zrozumienie. Po moich policzkach spływa stróżka łez.
- Jesteś bezpieczna, Jade. Już po wszystkim. - Perrie dołącza się do uścisku. Jestem śpiąca, wykończona, wystraszona i nie do końca wiem co się dzieje. Czuję jak coś mnie wciąga.Mój umysł ponownie opuszcza ciało.
- Chcę spać... - udaje mi się wydukać zanim pochłania mnie ciemność.


*****
Znów piasek. Muszelka, woda, wodorost i kolejny raz przychodzi fala. Obraz jest tak wyraźny, tak realny, że czuję się jakbym naprawdę tam była. Dostrzegam, że z tą wodą jest coś nie tak. Ma czerwonawy odcień. Krwawy.


******
- Potrząśnijcie nią mocno! Jak to nie zadziała to...
Zachłystuję się powietrzem i otwieram szeroko oczy.
- Obudziła się! - ktoś krzyczy.
- Oh, całe szczęście. - kobiecy głos wzdycha z ulgą. El odkłada wiadro, które trzymała, na podłogę.
- Chciałaś ją oblać wodą?!
- To w ostateczności! - broni się. Kręci mi się w głowie. Czuję, że ktoś przyciąga mnie do siebie. Przez chwilę panikuję i chcę odepchnąć owego człowieka, ale poznaję ten specjalny sposób dotyku, ciepłe ciało i charakterystyczny zapach.
- Harry... - oddycham z ulgą i oplatam swoje ręce wokół jego torsu.
- Spokojnie, to ja. – jakby czytał mi w myślach. Moje serce bije z taką prędkością, że boję się czy czasem nie wybuchnie. Chowam swoją twarz w jego koszulce. Wiem, że po raz kolejny wybrudzę ją krwią, ale teraz potrzebuję jego bliskości.
- Csiii... - szepcze mi do ucha, gdy zanoszę się płaczem. Nie potrafię tego opanować. Choćbym nie wiem jak chciała.
- Przyniosę ciepłe mleko dla niej. - mówi Jesy.
- Zrób kakao. Potrzebuje cukru. - informuje ją El.
- Jak się czujesz? - pyta troskliwie Niall. Czy wszyscy zasnęliśmy w salonie?
- Głowa mnie boli... - mamroczę.
- Hmm... Jade po tych snach ma objawy jak po migrenie. - rozważa Eleanor szukając czegoś w torebce. Po chwili podaje mi tabletkę przeciwbólową, którą przyjmuję z wdzięcznością.
- Muszę iść do łazienki. Potrzebuję wody. - oznajmiam szybko odsuwając się od Harry'ego. Czuję, że robi mi się słabo, a żołądek podchodzi mi do gardła. Biegnę do łazienki niemal wywalając się po drodze. Gdy już myślę, że zwrócę, uczucie mdłości powoli przemija. Prostuję się ostrożnie, chwilę jeszcze stoję w miejscu oceniając, czy już jest w porządku. Podchodzę do zlewu i przemywam twarz zimną wodą. Potem jeszcze raz. I kolejny. Przepłukuję usta, by pozbyć się smaku krwi. Słyszę pukanie do drzwi.
- Jade?
- Um, tak?
- Sprawdzam co z tobą. Mogę wejść? - El jest wyraźnie zmartwiona.
- Mhm. - przytakuję opierając się dwoma rękoma o zlew. Przyjaciółka wchodzi do środka i uważnie lustruje mnie spojrzeniem.
- Czy już jest wszystko w porządku? Czy mdłości ustały? - pyta ciągle przyglądając mi się. Eh, no tak. Przed nią niczego nie ukryję. O wszystkim wie, jeśli chodzi o moje zdrowie.
- Tak. Teraz już jest chyba okey. - przecieram twarz ręcznikiem - Która godzina?
- Siódma z czymś.
- Czemu zawsze tak wcześnie muszą być te koszmary? - wzdycham zdenerwowana. El wzrusza ramionami.
- Tego nie wiem. Ale Angel mówiła, że przeczytała już wszystkie tamte książki i księgi i nic nie znalazła. Same legendy i mity o niejasnym przesłaniu.
- No tak...
- Kieran wczoraj dzwonił. Nawet kilka razy. Nie chciałam cię budzić.
- Oh, ok. Dzięki.
- Powiedział, że dzisiaj postara się przyjść... - El próbowała być delikatna.
- Mhm. Okey, to gdzie wyślemy Harry'ego na ten czas? - zadrwiłam i wywróciłam oczami.
- Musisz powiedzieć Kieranowi. Jak najszybciej.
- Ale co?
- Ty już dobrze wiesz co! Daj mu jasno do zrozumienia.
- Myślisz, że tego nie robię? On cały czas mówi, że jestem pod urokiem Harry'ego. A w historię o naszyjniku nie wierzy.
- To może ja go uświadomię?
- A proszę! Próbuj! Może to coś da. - zgadzam się.
- Chodź. Jesy zrobiła ci kakao. - El złapała mnie za rękę i uśmiechnęła się - Doda Ci trochę sił.
Dziewczyna zaciągnęła mnie na śniadanie mimo moich licznych sprzeciwów.

*****
- Cześć Jade! Jak się masz? - Kieran uśmiechnął się szeroko i od razu przyciągnął do siebie.
- Hej... Dobrze… chyba, że mnie udusisz... - wymamrotałam przez brak powietrza. Chłopak od razu mnie puścił.
- Wybacz. - zachichotał.
- No a jak u ciebie?
- W miarę okey. Nic nowego. - puścił mi oczko. Otworzyłam szerzej drzwi i zaprosiłam go do środka. Usiedliśmy na kanapie w salonie razem z Eleanor, Pezz i Liamem. Wybraliśmy taki team by w końcu wszystko wyjaśnić. Skoro mi nie wierzy, to musi uwierzyć im.
Rozmawialiśmy na początku na błahe tematy. Co chwila czułam wibracje telefonu w kieszeni. Harry. Jak tylko o nim pomyślałam to przypominała mi się jego reakcja, gdy oznajmiliśmy mu, że on nie bierze udziału z nami w rozmowie z Kieranem. Teraz cały czas do mnie pisze, bo kazaliśmy Zaynowi pilnować go.
- A co tam u tego twojego amorka? Nie widzę go tu. Czyżbyś w końcu zrozumiała, że...
- Harry ma się świetnie. - przerwałam mu nim skończył zdanie. Posłałam znaczące spojrzenie El typu " A nie mówiłam?"
- Kieran... - zaczęła dziewczyna, ale teraz to on przerwał.
- Wiem co chcecie mi powiedzieć. To prawda, to prawdziwa miłość, bla bla bla. Nie wierzę wam. Amory nie potrafią kochać. Są fałszywe i złe.
- Nawet nie wiesz jak się mylisz. Amory potrafią kochać. Od zawsze. Ale nie były kochane przed rytuałem. - wytłumaczyła Perrie. Kieran uśmiechnął się złośliwie.
- I dobrze. Nie zasługiwały na to.
- Jesteś okropny! - nie wytrzymałam.
- Ale prawdziwy. Nie oszukuję cię tak jak on.
- Do ciebie nic nie dociera! - wywróciłam oczami. Rozległ się dzwonek do drzwi. Po chwili ktoś zbiegł po schodach, by je otworzyć.
- Niall! - do naszych uszu dobiegł nowy głos.
- O matko, co ci się stało? - wystraszył się chłopak. Wymieniłam zaniepokojone spojrzenia z przyjaciółmi przysłuchując się rozmowie.
- To całe przeznaczenie jest głupie! Nie ma go! Nigdy nikt mnie nie pokocha! Byłam już chyba wszędzie i żadnego przeznaczonego! Będę sama do końca życia! - dziewczyna płakała.
- Kto to? - spytał Kieran.
- Gemma, spokojnie, dopiero zaczęłaś szukać... - pocieszał ją Niall.
- To siostra Harry'ego. - wyjaśniłam.
- O matko, więcej Amorów? To już inwazja! Zaraz ściągnie tu całą rodzinę i już nigdy się od niego nie uwolnisz! Ja stąd idę, bo... - urwał, gdyż do pokoju właśnie wszedł chłopak z płaczącą Gemmą. Dziewczyna pociągnęła nosem i przetarła dłońmi oczy jeszcze bardziej rozmazując swój makijaż. 
Przeniosłam wzrok na Kierana. Miał lekko rozwarte usta, oczy szeroko otwarte i wpatrywał się w siostrę Harry'ego. Zmarszczyłam czoło w zdziwieniu. W tym momencie Gemma uniosła głowę i popatrzyła na mojego przyjaciela. W jednej chwili jej policzki się zarumieniły.
- J-j-jestem Kieran... - wydukał oszołomiony.
- A ja Gemma... - odpowiedziała z charakterystycznym dla siebie wdziękiem, ale wyjątkowo również nieśmiało. Harry wszedł do salonu i zatrzymał się jakby zobaczył ducha.
- Nie... Nie. Nie! To nie możliwe!!! - złapał się za głowę. Patrzył to na Gemmę to na Kierana.
- Czy tylko ja nie rozumiem o co chodzi? - Perrie uniosła lekko rękę.
- Wow... - wyszeptał Liam. Nie, no o co chodzi? Co się dzieje?
- Jesteś... taka... piękna... - Kieran nawet nie zauważył, że jego wróg numer jeden pojawił się w pomieszczeniu.
- Ty też... jesteś przystojny. - zachichotała Gemm. Włosy zakrywały jej policzki, ale mimo to można było zauważyć u niej rumieńce.
- No to są chyba jakieś żarty! - Harry jęknął płaczliwie.
- Nie... - wydukałam pojmując chyba o co chodzi.
- Gemma, idziemy! TERAZ. - Amor złapał za rękę swoją siostrę i starał się ją wyciągnąć z pokoju. Dziewczyna z oporami poddała się bratu, lecz nie traciła kontaktu wzrokowego z Kieranem.
- Co to było? - spytała Perrie, gdy rodzeństwo opuściło juz pokój.
- Ona jest śliczna... - powiedział mój przyjaciel ciągle wpatrując się w miejsce, w którym przed chwilą stała Gemma.
- Halo? - Pezz pomachała chłopakowi ręką przed oczami, ale on wyglądał jakby myślami był zupełnie gdzie indziej.
- Liam… Czy właśnie się stało to, co ja myślę, że się stało? – spytałam powoli przenosząc wzrok z Kierana na Liama.
- Gdybym nie słyszał teraz myśli Harry’ego to bym nie uwierzył. Ale skoro tak przeklina to, to chyba jest prawda…
- Czekaj, czy ty chcesz powiedzieć…? – urwała Eleanor.
- Kieran jest przeznaczonym Gemm.
No nieźle się porobiło.

C.d.n...

________________________________________________________________

Czeeeeeść kochani!!!

I jak? Zaskoczeni? No chyba raczej nikt się tego nie spodziewał xd Ja również. Wpadłam na to zupełnie w nieoczekiwanej chwili i momencie i myślę sobie: "Kurde... To będzie dobre!" No i tak oto mamy rezultat. Teraz Kieran poczuje co to znaczy być przeznaczonym, ha! 
A co Wy o tym myślicie? Jesteście za czy przeciw? Kieran nie jest taki zły... Pamiętajmy, że był zakochany w Jade, nic dziwnego, że chciał o nią walczyć. No, a ze ma taki specyficzny charakter to nie wierzył w "historyjki" Jade o rytuale. No to teraz się przekona :D
No i Gemma wróciła! Yaaay :) Bądźmy szczerzy- jej powrotu naprawdę się nie spodziewałam xd Miała być w tylko jednym rozdziale, no ale cóż :D Plany się zmieniły ;)

Dostałam wczoraj list od mojej kochanej Ani! Czytałam go już chyba z dziesięć razy, sprawił mi ogromną radość! Wysłała także pracę o RH, więc serdecznie zapraszam do zakładki po lewej stronie, by ją obejrzeć, a także inne prace, które też są wspaniałe :) Może coś Was zainspiruje i sami coś narysujecie/zrobicie? Ja cały czas czekam! :)

NIALL WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!! 

Wow, będziesz świetował swoje urodziny na takim ogroooooomnym stadionie! Zasłużyłeś! Jesteś wspaniały, kochany, słodki, uroczy, miły i zabawny! Wszyscy Cię bardzo mocno kochamy! Życzę Ci spełnienia marzeń (mimo, że już parę udało Ci się zrealizować), samych miłych chwil, jeszcze więcej sukcesów i samych dobrych ludzi na Twojej drodze. Wszystkiego najlepszego!!!

Chcę życzyć także wszystkiego dobrego moim ukochanym rodzicom w dniu 17 rocznicy ślubu :) Kocham Was bardzo mocno!!! ;***

To chyba wszystko co chciałam powiedzieć :) 
Jak tam u Was w szkole? Lepiej troszkę? ;P U mnie średnio, ale jak na razie jakoś wytrzymuję...

Proszę Was jeszcze tylko o komentarze pod postem, dobrze? To by mi bardzo pomogło. Chcę, abyście napisali co Wam się podoba, co byście zmienili. Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne i naprawdę sie z nim liczę. Dziękuję Wam za wszystko :)
No i jeszcze bardzo dziękuję za 121 K!!! Wow, jesteście fantastyczni! Naprawdę, nie zasłużyłam sobie :) Dziękuję Wam z całego serduszka!!!

Dobra, już nie gadam, pewnie nikomu nie chce się tego czytać xd
Miłej soboty!
Nicol <3

P.S. Zapraszam do pytania bohaterów ^^ Nudzi im się xD

14 komentarzy:

  1. Dziisaj taki mały dramat ?;oo (Ale podoba mi się ..Jak zwykle ) Znowuu krew ;.;.; Znowu piasek,Znowu woda ..ZNOWU WODOROSTY ..Te sny doprowadzą mnie do szału :D Ale nie mg doczekać się kolejnego rozdziału , czeeekam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow...
    Ale się porobiło!
    Ciekawe co będzie dalej ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. omg... się porobiło XDDD
    yaaay, fajnie, że Gemma się pojawiła :)))))
    z całego serca mam nadzieję, że Jade będzie mogła w końcu odetchnąć z tymi snami. :((
    rozdział cudowny, jak zawsze. genialnie piszesz<3
    z niecierpliwością czekam na następny (jezuuu, nie wiem, jak wytrzymam, bo jestem straaaaaaasznie ciekawa co dalej).
    ily ♥
    http://light-liampayne-fanfiction.blogspot.de/
    @enter___night

    OdpowiedzUsuń
  4. OŁ MAJ GASZ... zajebisty!!!
    Gemm wrociłaś! Tak się cieszę Kieran i Gemm no nieźle :) biedna moja Jade...chcę aby te sny znalazły swój koniec, to musi się skończyć! Co do poprawienia myślę że było by lepiej gdy zdjęcia były np po lewej lub poprawej stronie.to tylko moje zdanie. To chyba tyle. Zachęcamna nowy rozdział Happily makeyouloveme25.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG !!!!!
    Ja jestem BARDZO zaskoczona :D Nie spodziewałam się w ogóle czegoś takiego ! :D Genialnie to wymyśliłaś ! Dla mnie wszystko jest w porządku i nic nie musisz zmieniać.
    Czekam na kolejny rozdział ! :D
    Ania ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. WOW, jaka niespodzianka ;). Ale Harry chyba musiał się strasznie wkurzyć! W końcu jego siostra jest przeznaczoną jego wroga. Liam-jak zawsze przydatny w takich chwilach :). Ale ciągle nie dają mi spokoju te sny Jade. Biedna, męczy się tylko. Kiedy się w końcu dowiemy o co chodzi??? Masz już na to wytłumaczenie, czy improwizujesz xD? Nie mogę doczekać się następnego. Jak zawsze jestem straaaaasznie ciekawa! Co do rozdziału - jak dla mnie nie musisz nic zmieniać, ani fabuły, ani wyglądu. Doskonale ci idzie.
    Status: W oczekiwaniu na następny <3
    JK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha przyznam, że wcześniej troszkę improwizowałam, ale mam już wytłumaczenie :D Musicie jeszcze troszkę poczekać, wszystko (no prawie wszystko xd) się wyjaśni, obiecuję, i to już nie długo. Tak jak mówi El, czekajcie do pełni ;)

      Dziękuję za wszystko <3

      Usuń
  7. Coraz bardziej ciekawią mnie te sny Jade... Jestem ciekawa o co w tym chodzi... No i mnie to rozsadza xD
    Jak tylko Gemma przyszła to już wiedziałam, że ona i Kieran są sobie przeznaczeni :D Ja tam od zawsze lubiłam Kierana... Nawet jak był irytujący... Hahaha Harry musiał się straaaasznie wkurzyć xD hahahaha nie mogę xD
    Rozdział jak zawsze świetny :3
    Ej zrób jeszcze jakiś moment Elki i Lou albo Pezz i Zayna ^^ Proooszę :3

    I moim zdaniem piszesz idealnie :) Nie musisz nic zmieniać, ani niczego poprawiać :)

    Eh... no i znowu trzeba oczekiwać na następny rozdział :c

    Trudno...
    Tak przy okazji zapraszam na nowy rozdział do mnie :)
    "Secret Dreams" ------> http://lovonedirectionlov.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj kochana! Jest nowy genialny rozdział. I uwaga. Zupełnie, a to zupełnie nie spodziewałam się tego. Jejku. ale to świetny pomysł!

    Oh to wszystkiego naj Twoim rodzicom <3 bo gdyby nie oni to nie było by z nami Cb kochana i nie miałby kto tworzył dla nas to wspaniałe opowiadanie!
    W szkole hmm nadal tak sb. To jakby nie było dopiero 2 tydzień więc stwierdze to po miesiącu :D
    Gratuluje 121k w pełni skarbie na to zasłużyłaś! Uwierz mi!
    To tak czekam na nn, po prostu nie mogę się go doczekać!
    Weeny!
    Buziaczki ;*
    Twoja Adzia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nasz kochany Nialler jest znowu rok starszy... jak ten czas szybko leci...
    Piękny rozdział! Dużooo się działo :D Naprawdę świetnie się spisałaś (i to napisałaś xD).
    Byłaś już na lodach? xD chyba trochę za zimno...
    Miło z twojej strony, że zareklamowałaś moją pracę plastyczną, ale chyba wolałabym żeby jak najmniej osób ją widziało xD tak trochę dziwnie to wyszło... w końcu nie miałam za dużo do czynienia z rysowaniem... ale czego się nie robi dla przyjaciół! <3
    Mówisz, ze średnio w szkole? może to tylko tak na początku jest... wiesz, ja moich najlepszych koleżanek nie poznałam z dnia na dzień, to był długi proces (z jedną zaprzyjaźniłam się dopiero pod koniec podstawówki, a znałyśmy się od przedszkola), także tego... "Never say never"!!! Hahaha xD (tak mi się przypomniało, sorki :D)
    Życzę dużo weny, abyś zawsze pisała nam takie cudowne rozdziały!
    Kocham,
    Ania <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ucałowania dla Andzi :)
    Rozdział jak każdy świetny i wiem że każdy następny będzie równie dobry. Bo. Nikt jak ja nie wie, jakim cudem jest Nicol. Kocham Cię 😍

    OdpowiedzUsuń
  11. Wowowowow, nieźle sie porobiło xD. Ciekawa jestem jak Zayn utrzymał tak długo Harrego. Ciekawa akcja,. Nie wiem już co mam napisać, więc wybacz że krótko. Oczywiście czekam na next. Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  12. KOFAM TĄ HISTORIE I CZEKAM NA WIĘCEJ

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! Hej! Hej! Baaardzo długo mnie tu nie było i naprawdę żałuję, bo przegapiłam tak wiele wydarzeń... szkoda gadać :<

    W każdym razie chodzi o to, że naprawiałam błędy mojego konta Blogger, które się jakimś cudem poprzestawiało (tak samo jak kanał na YouTube), ale już jest okej.

    A więc:
    - rozdział wspaniały
    - akcja się naprawdę rozkręciła...
    - oraz chciałabym pogratulować tak dużej ilości postów, bo moje blogi, które poznikały zapewne nigdy, by takiego zaszczytu nie miały :|

    Swoją drogą jestem ciekawa co się stanie dalej, więc MUSISZ jak najszybciej dodać kolejny rozdział.

    Trochę się rozpisałam, ale to chyba dobrze?

    Życzę mojego Niall'owi opóźnionego (xD) wszystkiego najlepszego <3
    A Tobie:
    - weny
    - pomysłów
    - radości
    - czytelników i wiele wiele więcej :D

    Zapraszam również na mojego najnowszego bloga:
    http://opowiadania-imaginy-weronika.blogspot.com/
    (przepraszam za tą 'reklamę')

    Pozdrawiam <3 Wercia :3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥