sobota, 7 czerwca 2014

„Rozśpiewana historia 2” Część 15

„Rozśpiewana historia 2” Część 15

Uratowaliście świat


- Harry! Oh, tyle czasu! Tęskniłam! – blondynka ucałowała Loczka.
- Gemma! – zawołał radośnie Niall.
- Nialler! – ucieszyła się dziewczyna, wstała z Harry’ego i objęła mocno blondyna. Miałam wrażenie jakbym skamieniała. Kompletnie nie mogłam się ruszyć, a serce zamarło mi w piersi. Kim jest ta dziewczyna?
- Co słychać Gemm? – zagadnął Zayn, który właśnie zszedł po schodach razem z Louisem.
- Zayn! Przystojny jak zawsze. Hejka Lou. – mrugnęła do niego – U mnie w porządku. A co u ciebie?
- Jakoś leci. – zaśmiał się. Moje przyjaciółki wymieniały pomiędzy sobą zdziwione spojrzenia.
- A co słychać u mojego słodkiego, małego braciszka? – Gemma zachichotała, podeszła do Harry’ego i uszczypnęła go w policzek. Loczek skrzywił się na ten gest.
- Jade, poznaj moją siostrę: to jest Gemma. Gemma to jest Jade. – Harry wskazał na mnie. 
Z mojej piersi zniknął ogromny ciężar i zastąpiła go ulga. – A to jest Perrie, Leigh-Anne, Jesy i Eleanor.
- Oh, a wiec to ty. – Gemma przelotnie uśmiechnęła się do dziewczyn, ale całą swoją uwagę skupiła na mnie. Powoli do mnie podeszła lustrując wzrokiem. Nadal czułam się przy niej taka mała… 
- Um… - wydukałam, bo głos uwiązł mi w gardle. Dziewczyna stanęła przede mną z kamiennym wyrazem twarzy, po czym uśmiechnęła się szeroko i mocno mnie do siebie przyciągnęła.
- Tak się cieszę, że cię mogę w końcu poznać! Harry tyle mi o tobie opowiadał! Oh, jesteś prześliczna! Delikatna i urocza. Nic dziwnego, że Harry tak bardzo chciał odszukać tą czarownicę. Ciekawe, myślałam, że dziewczyna Harry’ego będzie miała styl wampirzycy, wiesz, taki prowokujący, a tu proszę! Nigdy bym nie pomyślała, że Harry i taka krucha, niewinna dziewczyna kiedyś… - nawijała przy moim uchu, gdy mocno mnie ściskała. Na tyle mocno, by zabrakło mi tchu w płucach.
- Gemma! – Harry przerwał jej i ostrożnie odsunął ja ode mnie.
- Co? Powiedziałam coś nie tak? To tylko prawda! – obruszyła się.
- Gemma ma to do siebie, że zawsze mówi wszystko co przyjdzie jej na myśl. – wywrócił oczami Loczek. Uśmiechnęłam się lekko.
- No co? W ten sposób nikt nie musi mi czytać w myślach. I tak Liam, mówiłam o tobie. – odwróciła się w stronę drzwi do salonu, gdzie stał brunet wraz z Angelicą. Posłał jej szeroki uśmiech, a ona mu zaczepnie pomachała dłonią. Jejku, ona ma tyle energii! Odwróciła się z powrotem w naszym kierunku.
- No co? Nie zaprosicie mnie na kawę? – uniosła jedną brew i się zaśmiała – Zack, Paul, chodźcie. – skierowała się do dwóch chłopaków, którzy nadal stali na baczność na naszym ganku. Oboje nieśli po dwie torby. Wmaszerowali do holu, a potem od razu przeszli do salonu nie mówiąc ani słowa.
- To Paul i Zack. Nie będą przeszkadzać. – powiedziała i ruszyła za nimi rozglądając się po naszym domu. Spojrzałam na Harry’ego, a on tylko ponownie wywrócił oczami i poszedł za siostrą ciągnąc mnie za rękę.
- Zack, połóż to obok kanapy i idź z Paulem do samochodu. – rozkazała blondynka, a wysoki, czarnowłosy chłopak od razu wykonał żądanie. Kiedy już oboje przechodzili obok mnie kierując się do wyjścia, zauważyłam, że w ich oczach coś błyszczy. Tak jakby ktoś nasypał im czerwonego brokatu.
- Gemma, nadal to robisz? Nie możesz zauraczać każdego chłopaka jakiego spotkasz! – Harry zgromił wzrokiem dziewczynę.
- Oh i to niby ty jesteś ten młodszy? Trochę luzu! Mam ci przypomnieć o czasach kiedy miałeś szesnaście lat i robiłeś dokładnie to samo? Pamiętasz jeszcze?
- Gemma!
- Okey, okey, już się nie odzywam. – uniosła ręce w obronnym geście i usiadła na kanapie. Założyła nogę na nogę i spojrzała niewinnie na brata, a na jej ustach błąkał się uśmieszek.
- To co tutaj robisz? – Niall usiadł obok blondynki. Wszyscy zajęliśmy miejsca czy to na kanapie, czy na fotelach obok.
- Wpadłam zobaczyć brata. Ale on najwidoczniej mnie tu nie chce. – wygięła usta w podkówkę i spuściła głowę.
- Harry. – skarciłam go, aby przeprosił.
- Uh, nie gniewaj się Gemm. – mruknął, a dziewczyna od razu odzyskała całą swoją radość.
- Wiedziałam, że masz jeszcze jakieś uczucia. A propos uczuć- co ty wyprawiasz?! Czy ty tego nie widzisz?! – Gemma wstała i uderzyła go po głowie, po czym spojrzała na Louisa. Jej oczy rozbłysły na czerwono, a ona sama, nie wiem jakim cudem, stała się jeszcze piękniejsza. Lou był wpatrzony prosto w jej oczy, jak zahipnotyzowany. Mój naszyjnik zaczął delikatnie wibrować.
- Gemma, nie! – Harry chwycił ją za rękę, ale ono go odtrąciła. Cały czas nie odrywając wzroku od Louisa wykonała przed jego twarzą znak dłonią. Chłopak upadł na ziemię. Zemdlał. Zakryłam usta dłonią. Gemma podeszła do Eleanor i zrobiła dokładnie to samo. Teraz mieliśmy już dwie nieprzytomne osoby leżące na podłodze.
- Gemma, dlaczego to zrobiłaś? – Loczek patrzył się bezradnie na przyjaciół.
- Mam cię jeszcze raz trzepnąć?! To twoi przyjaciele, dlaczego im to robisz? Jesteś ślepy?! – mimo wszystko, uderzyła go po raz kolejny.
- Auć! Nie, nie o to chodzi! Nie mogłem nic zrobić, bo obiecałem im, że…
- Nie obchodzi mnie co im obiecałeś! Twoim zadaniem jest dawać miłość, a nie patrzeć jak oni się męczą! Jestem tu od jakichś dziesięciu minut i już widziałam jak z dwadzieścia razy zerkają na siebie! Harry, jesteś Amorem do cholery! Zajmiesz się kolejną parą, czy ja mam to zrobić? – oparła ręce na biodrach i wydęła usta.
- Nie, ja to zrobię. – westchnął zrezygnowany.
- No ja myślę! Jest tu też potencjalnie gotowa jeszcze jedna para. Ugh, Harry tyle tu do zrobienia… - pokręciła głową z dezaprobatą. Zapadła cisza.
- WIEDZIAŁAM, ŻE LOU I EL TEN TEGO! – zawołała Leigh-Anne i uśmiechnęła się szeroko.
- Brawo Harry. Nawet czarownica szybciej załapała niż ty. – Gemma spojrzała na niego surowo.
- Skąd wiesz? – zdziwiła się czarnowłosa.
- Strzelałam. Większość czarownic ma kręcone włosy. – zachichotała w odpowiedzi blondynka.
- Ej, a kogo miałaś na myśli mówiąc o kolejnych parach? – zapytał Zayn.
- Nie, Gemm, ja się tym zajmę! – Harry wyprzedził dziewczynę, gdy ta nabierała już powietrza, by odpowiedzieć na pytanie mulata.
- A co jest w walizce? – zaciekawił się Niall patrząc na czarny bagaż obok kanapy.
- Niespodzianka od mojej i Harry’ego mamy. – mrugnęła do niego okiem.
- A kiedy oni się obudzą? – teraz Jesy zadała pytanie wskazując na Lou i El na ziemi, bo nikt nawet nie pomyślał, by ich gdzieś przenieść.
- Kiedy mnie już tu nie będzie. – zachichotała blondynka.
- Nie zatrzymasz się u nas? – zdziwił się Harry.
- Właściwie to wpadłam tylko na chwilkę. Chciałam wam podziękować. – powiedziała poważnie i spojrzała na mnie i Harry’ego.
- Za co? – spytałam zaskoczona.
- Za co? Za szansę na lepsze życie! Jade, Harry, czy wy sobie zdajecie sprawę, że uratowaliście cały ród Amorów? Cały świat? W ciągu ostatnich kilkuset lat Amorów było coraz mniej, bo odbierały sobie życie z powodu braku możliwości odnalezienia ich drugiej połówki. Myślicie, że dlaczego jest coraz więcej rozwodów wśród ludzi? W świecie magicznym też. Wszyscy chcą miłości, bez niej nie ma życia. A jeśli człowiek jej nie znajdzie, to stara się ją upozorować, często nawet nieświadomie. Biorą śluby, zaręczają się, ale bez miłości długo się nie wytrzyma. Amory mają coraz większe trudności w dawaniu miłości ludziom, bo nie ma ich już tak dużo jak kiedyś. Nie docieramy już do wszystkich. – oczy Gemmy się zaszkliły – A teraz dzięki wam Amory ją odzyskały. Spowodowaliście wielki wstrząs w świecie magii. Jesteście teraz jak bohaterzy. Teraz wszystkie Amory wyjeżdżają w świat w poszukiwaniu tego kogoś specjalnie przeznaczonego dla nich. Ja także.
- Gemm… - zaczął Harry, ale dziewczyna uciszyła go gestem ręki.
- Wiem, że na pewno nie myśleliście o innych, kiedy staraliście się złamać klątwę. Wtedy pewnie myśleliście tylko o sobie i nic dziwnego. Ale nawet nie zdajecie sobie sprawy jak wdzięczny jest wam każdy żyjący Amor. Gdyby nie wy… Oh, tak bardzo wam dziękuję. – zaszlochała i rzuciła się mi oraz Harry’emu na szyję.
- Na pewno nie chcesz na chwile zostać? – zapytał troskliwie Harry, gdy dziewczyna puściła już nas.
- Mój mały, słodki braciszek. – uśmiechnęła się Gemma i potargała mu włosy – Nie, przepraszam. Wyruszam na poszukiwania swojego przyszłego męża. – zachichotała.
- Kto by pomyślał… - powiedział z rozbawieniem Loczek, na co Gemm pokazała mu język.
- Oczywiście, wszyscy jesteście zaproszeni na ślub. Przekażcie im, kiedy się obudzą. – wskazała na leżących na ziemi przyjaciół.
- Dobra, dobra, najpierw znajdź tego pechowca, a potem planuj ślub. – zażartował Styles, na co jego siostra dała mu kuksańca w bok.
- Oni tak zawsze, nie przejmuj się. – powiedział do mnie Niall i wszyscy zanieśliśmy się śmiechem.
- Wpadaj częściej siostra. – Harry wstał i przytulił się do dziewczyny. Mimo, że jest młodszy, jest wyższy od niej o głowę.
- Jak następnym razem znów będziesz szukał czarownicy, zadzwoń. – zachichotała. Posłałam pytające spojrzenie chłopakowi, a on szybko wyjaśnił.
- Gemma pomagała mi szukać wtedy Avalon.
- Oh. – przytaknęłam.
- Jade. – dziewczyna zwróciła się teraz do mnie, więc wstałam – Opiekuj się moim bratem. Widzę, że jesteście dla siebie stworzeni i naprawdę się kochacie. – wskazała na mój naszyjnik  i uśmiechnęła się szeroko - Jesteś idealną dziewczyna dla niego i naprawdę nie mogłam sobie wymarzyć lepszej bratowej. Tak się cieszę! A teraz proszę! Mam tylko jedną prośbę. Proszę, poczekajcie chwilę, chcę być ciocią dopiero, gdy będę zamężna.
Po tych słowach cała krew odpłynęła z mojej twarzy, a ciało zupełnie zamarło.
- Gemma! – skarcił ją Harry, na co wszyscy się od razu zaśmiali, włącznie ze mną.
- No co? Musiałam to powiedzieć! No i fajnie by było, gdyby była córeczka. Zawsze chciałam mieć bratanicę. Mogę być chrzestną?
- Dość… – jęknął równie zawstydzony co ja, Harry.
- Okey, okey, jak coś to dzwońcie. – jeszcze raz mnie przytuliła, a ja odwzajemniłam ten gest. – Śliczny naszyjnik Jade. Harry zawsze miał dobry gust, do takich rzeczy.
- Dzięki. – zarumieniłam się.
- Szczęścia! Oh, no i mam nadzieję na zaproszenie na wasz ślub.
- Teraz to możesz sobie pomarzyć.
- Jade! Powiedz mu coś!
- Nie, Jade! Nic nie mów!
- Ona mnie bardziej lubi!
- Chciałabyś!
- Osioł!
- Baran!
- Skończcie z tym ZOO! – przerwał Niall.
- Ja już lecę. Pa! – zaśmiała się Gemma i przytuliła wszystkich przytomnych na pożegnanie. Nieco dłużej zatrzymała się przy swoim bracie, szepcząc mu coś do ucha. Pomachała nam jeszcze ręką i opuściła nasz dom.
- Wreszcie! – Harry uniósł głowę do góry i odetchnął z ulgą.
- Harry! – zachichotałam i szturchnęłam go w bok.
- No co? – parsknął śmiechem i objął mnie.
- To był długi dzień. – westchnęłam.
- Był? Jest dopiero czternasta! A poczekaj, aż tamci się obudzą…
- To BĘDZIE długi dzień… - przygryzłam wargę podążając myślami do przodu, kiedy to Eleanor obudzi się. Muszę przygotować aparat i uwiecznić tę chwilę.
- Harry, dlaczego oni są nieprzytomni? Tak się właśnie zakochuje? – zapytałam z powątpiewaniem.
- Nie. – zaśmiał się – Gemma woli bezpośredni kontakt z parą. Ten sposób jest pewniejszy, że zakochana para będzie razem już pewnie na zawsze. A dodatkowo Louis jak i El mają nie ułożone sprawy w swojej głowie, podczas tej chwilowej „nieobecności” powinno im się co nieco rozjaśnić. Gemma zrobiła im to celowo. Wiedziała co robi.
- Ale to będzie tak, że jak oni się obudzą to już będą w sobie zakochani?
- Nie, oni cały czas byli. Gemma dała im więcej odwagi i pewności siebie. To był ten znak, który wykonała. Teraz nie powinni bać się chociaż przebywać sam na sam, co wcześniej było problemem. Cały czas od siebie uciekali! Urocze, nie sądzisz?
- Tak, słodkie. – przyznałam i przytuliłam się do Harry’ego – A ty jak sprawiasz, że ludzie się zakochują?
- Cóż, ja się specjalizuję w pośrednim czarowaniu. Ten kto się zakochuje nawet nie wie, że mogłem tam być. Po prostu tak jakby „popycham” dane osoby do siebie. Kiedy spojrzą na siebie po moim czarze zauważają swoje uczucia, zdają sobie sprawę, że kochają. Wcześniej mogli próbować ukryć przed sobą to co czują, a teraz potrzebują kontaktu, potrzebują dostawać tego uczucia od drugiej osoby. – wyjaśnił.
- To piękne. – uśmiechnęłam się, gdy z pasją mówił o tym co robi.
- Piękne jest to uczucie. – przybliżył się do mnie i pocałował mnie.
- Chyba muszę się z tobą zgodzić. – przygryzłam uwodzicielsko wargę patrząc się mu w oczy.
- Prowokujesz! A Gemma mówi, że niby taka krucha i delikatna… - pokręcił głową z rozbawieniem.
- Mam wiele oblicz. – przekręciłam głowę na lewą stronę cały czas posyłając mu zawadiacki uśmieszek.
- Mogę je poznać? – poruszył zabawnie brwiami w górę i w dół, po czym szybko wziął mnie na ręce. Pisnęłam z zaskoczenia, a potem się śmiałam, gdy wbiegał ze mną w ramionach po schodach na górę.














C.d.n…

________________________________________________________________

Hejka wszystkim!

Haha, ale mi się udało Was wrobić! Któż by inny mógłby to być jak Gemma? :D Nie miałabym serca teraz rozdzielać Harry'ego i Jade :P Jak podobał się rozdział? Myślę, że jest całkiem ok^^ Pisałam go dwa razy, w tamtej, pierwszej wersji ( która mi się nie podobała i po prostu musiałam ją zmienić) Gemma od razu połączyła dwie pary, ale uznałam, że to już by było za dużo :D Dajmy coś do roboty Harry'emu! ;)

Przepraszam za zaległości na Waszych blogach. Jest koniec roku i staram się mieć jak najlepszą średnią, bo to koniec trzeciej klasy i po prostu musi być jak najlepiej, by przyjęli mnie do wybranego liceum. Postaram się to nadrobić później, zgoda? Jest jeszcze jeden problem- nie wiem czy w przyszłym tygodniu będzie rozdział, bo zapasowe mi się skończyły, a jak na razie nie mam czasu pisać. Trzymajcie kciuki, żebym szybko coś napisała, bo inaczej rozdziału w kolejna sobotę nie będzie! :(

A jak u Was? Dajecie radę? To ostatni tydzień na poprawki :/ Życzę Wam powodzenia! Walczcie o każdą jedną ocenę, to ważne ;) Nie poddawać się! Wiem, że dacie radę ;*

Cóż, na dzisiaj to chyba tyle, ale chcę Wam z całego serca podziękować za już 72 tys. wyświetleń! Liczba cały czas rośnie, tak jak radość w moim sercu ;) DZIĘKUJĘ! Nawet ostatnio się zastanawiałam ile będzie wyświetleń w PIERWSZE URODZINY BLOGA? Będą one 9 lipca 2014r. Ahhh już cały rok.... Dziękuję Wam, że tyle ze mną wytrwaliścieJesteście wspaniali!

Miłego dnia!
Nicol <3

P.S. Proszę o komentarze, dla Was do sekundka, a dla mnie ogromny uśmiech ;) A chyba chcecie bym się uśmiechała? (Szantażyk, nie ładnie xd A wczoraj byłam u spowiedzi! :P )
Zachęcam także do pytania bohaterów! :)

21 komentarzy:

  1. WOW! Jestem debilką! :) Przecież od razu mogłam się domyśleć, że to Gemma, a ja takie teorie spiskowe... Gemma, wybacz mi... ;)
    Naprawdę kamień spał mi z serca, jak się okazało, że to tylko jego siostra. Uff! Nie wiesz, jak ja się bałam!!
    Lou i El... ha ha... w końcu się ktoś za nich weźmie :) Ciekawe, jaką będą parą? :* <3
    A u Jade i Harry'ego będzie się działo! <3 Kurcze, jak ja ich kocham!
    Życzę Ci, żebyś zdobyła wyśmienitą średnią. Znam ten ból, poprawki i tak dalej... ale najważniejsze jest to, że niedługo będą WAKACJE! :D
    Pozdrowienia i masa weny od Oli!! :*
    http://zaczarowanahistoria123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wiedziałam, że to siostra. Loffki.

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG *_* Taki wspaniały rozdział i to w moje urodziny *_*
    Niech El i Lou będą razem <3 Uwielbiam ich.
    A Jade i Harry. fsadaskljaslkdas. Już nie mogę się doczekać kolejnego.
    Chyba o tą drugą parę to chodzi o Zerrie, ale nie pamiętam czy oni są razem czy nie x.x Głupia ja. Wybacz.
    Czekam na kolejny i życzę duuuuużo weny xx

    Zapraszam też do mnie: http://too-young-to-die-x.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Hah, fajnie się zapowiada...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezu... teorie spiskowe w mojej głowie już się formowały, a tu taka niespodziewanka!
    Edyta Horan, wszystkiego najlepszego!
    zekam na kolejny i zapraszam do mnie:
    http://melanie-louise-prior-diary.blogspot.com/
    Believe. xoxoxoxoxox

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja myślałam że to była dziewczyna Harrego ;-; Jestem idiotką ;-;
    No ale El i Lou <3 awwww nareszcie :3
    A ta druga para to Perrie i Zayn prawda? Znaczy sie chyba, bo innej nie widze xD
    Wysyłam ci siły i weny na kolejny rozdział~
    Mei-chan~

    OdpowiedzUsuń
  7. HAhahaahah będzie +18 ?? :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Kocham ten rozdział *-*
    Jak dobrze, że to Gemma. Już myślałam, że to jakaś koleżanka Harrego, która będzie chciała zniszczyć ich związek. :D
    No i nareszcie doczekałam się rozwoju akcji w temacie Lou i El ;*
    Nie mogę doczekać się następnego rozdziału. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + Wszystkiego najlepszego Edyta Horan!!! <333

      Usuń
  9. Helloł! ;)
    Chciałabym poinformować, że na: http://ocenialnia-opowiadan.blogspot.com/ pojawiła się długo oczekiwana ocena Twojego bloga.
    Przepraszam, że trwało to tak długo, jednak szkoła i te sprawy robią swoje, mam nadzieję, że napisałam dobrą ocenę i zgadzasz się z nią :>
    Pozdrawiam
    ~Miau.

    OdpowiedzUsuń
  10. CUDOWNY ROZDZIAŁ :3
    HAHA, GEMMA TAKA KOCHANA<3
    Powodzenia przy poprawkach! Znam ten ból. :/
    buziaki<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, no tak, zapomniałam:
      "phoebe" z http://dna-ff.blogspot.com/
      :D

      Usuń
  11. Jejkuu <3 Jade i Harry są taaacy słodcy ;33 WIEDZIAŁAM, ZE TO BEDZIE GEMMA ^^ Jejuu ile ona ma w sobie energii ! :O jest świetnaaa :) rozwaliła mnie tym tekstem o córeczce ^^ hyhy :D hmm .. i na koniec Hazz wziął Jade na rece i zaniosl na gore .. hmmm .. hmmm .. hyhyhy ^^ czy cos z tego wyjdzie?? :P hihihihi :D
    Czekam na kolejny rozdzial kochanieee ;*** pozdrawiam <33333

    OdpowiedzUsuń
  12. hahahahahahahah ale mnie wrobiłaś! Nie spodziewałam się siostry Harry'ego XD haha rozdział cudowny :3 Czekam na next :)

    Your Iwona :* http://lovonedirectionlov.blogspot.com/ (hahah świecę angielskim ;3)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepraszam, że dopiero teraz.
    Już myślałam, że to jakaś jego dziewczyna a tu taka niespodzianka!
    Muszę to napisać, ale wiec że jak Harry zanosi Jade na górę to ja czekam na +18. (hahahahahhaha)
    Gemma wybacz!
    Rozdział jak zawsze świetny. Buziaczki! <3 I zapraszam do mnie na nowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział! Ale się dałam nabrać ;)) a to tylko siostra. Normalnie taka ulga... Harry i Jade są dla siebie nawzajem tacy kochani <3 to takie przyjemne czytać o szczęściu dwojga ludzi!

    Przepraszam, że tak późno, ale... sama wiesz :( na szczęście zostało już tak niewiele tej szkoły :)

    Serdecznie pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na następny rozdział ♡

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział! Bardzo ciekawie się rozpoczęło jak i zakończyło, a środek to już w ogóle bomba!

    KOCHAM TWÓJ BLOG ! ! !

    Tutaj jest po prostu cudnie! Dbasz o każdy szczegół <3

    Nie mogę się doczekać nowego rozdziału! Najlepiej żeby był jutro!

    Życzę Ci mnóstwa weny, żeby kolejny rozdział pojawił się jak najszybciej, a tymczasem zapraszam do siebie, bo udało mi się napisać nowy rozdział!!!
    http://the-magic-of-dreams.blogspot.com/

    Werka <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  17. hahah mówiłam, że to Gemm :D
    Bezpośrednia babeczka z niej :D
    Tyle śmiechu w tym rozdziale :)
    HAha ;D
    A więc jeszcze tylko jedna parka coś czuję , że to będzie Perrie i Zayn ;D
    Buziaki ;*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥