sobota, 4 stycznia 2014

„Rozśpiewana historia” Część 55

„Rozśpiewana historia” Część 55

Przysługa


****Louis****

- NIE! Ja do niej nie idę! - skrzyżowałem ręce na piersi. Nosz, kurde! To seryjny morderca!
- Ej, nawet tak nie myśl! - zdenerwował się Liam.
- Skoro tak jej bronisz, to może sam do niej idź! - spróbowałem.
- Zasady to zasady. Teraz ty Idziesz. - zacytowała mnie Jesy i uśmiechnęła się złośliwie.
- No już, Louis. Idź. - ponaglił mnie Zayn.
- Łatwo ci mówić! Ty jeszcze tam nie byłeś!
- Haaaalooo! Ja się nudzę… - usłyszeliśmy z góry Angelicę. Ona mnie przeraża. Czemu? Bo ma całkowitą kontrolę nad nami! W ciągu kilku sekund mogłaby nas pozabijać, a do tego urządzić sobie obiad.
- Ugh. Już idę. - mruknąłem zrezygnowany i opuściłem kuchnię.
- Louis, czekaj. - zawołała za mną Eleanor. Podeszła do mnie.- Ona nie jest taka zła… Moim zdaniem jest naprawdę miła. Tylko jej nie drażnij…
- Kim bym był, gdybym ja- Louis Tomlinson- się z nikim nie drażnił? - zakpiłem. El spojrzała na mnie spod ukosa.- Okej, okej…
Uśmiechnęła się słodko i podprowadziła mnie pod drzwi pokoju, w którym przesiadywała Angelica. Jak Liam może mówić na nią Angel? Do anioła to jej daleko…
- Hej… Co tam…? - zacząłem niepewnie i zerknąłem na El, która stała za drzwiami. Pokazała mi oba kciuki w górę. Wywróciłem oczami, a ona zeszła schodami na dół.
- Jestem głodna. - odparła obojętnie Angelica
Popatrzyłem na nią przerażony, a ta się zaczęła śmiać.
- Co w tym śmiesznego?! - zapytałem zdenerwowany. Kto normalny się śmieje, dając aluzję, że chce cię zabić?!
- Na przykład twoja mina. Ale ja nie żartowałam. Nie jadłam nic i to już od dawna. - zrobiła męczeńską minę. 
- No tak… Minęły już dwie godziny odkąd konsumowałaś swojego byłego chłopaka, a mojego przyjaciela… - pokiwałem głową z udawaną aprobatą.
- Ha, ha. Śmieszne. - zmrużyła oczy.
- No, a nie? Przecież ty naprawdę wgryzłaś mu się w szyję, a teraz mówisz, że jesteś głodna?! - wkurzyłem się. Dlaczego mamy znosić to jej gadanie, te jej pogróżki?
- Słuchaj, tak się składa, że nawet nie pociągnęłam ani kropelki krwi z jego żył. To, że go ugryzłam to już inna sprawa, ale nie zrobiłam mu krzywdy. Uważaj na to co mówisz, bo na głodnego, jest mnie o wiele łatwiej zdenerwować. - syknęła.
- To co ja mam zrobić?! - wzruszyłem ramionami z rezygnacją.
- Cóż… Możesz mi dać drobną przysługę… - uśmiechnęła się tajemniczo, a jej oczy pociemniały.
- No chyba żartujesz. - od razu zrozumiałem o czym mówi.
Zmarszczyła lekko brwi.
-  Dlaczego?
- Eee no nie wiem, bo to boli?!
- Oj, proszę. - zrobiła maślane oczy. Hah, fajnie. Nigdy nie słyszałem ciekawszej prośby.
- Nie! Skąd mam wiedzieć, że mnie „przypadkiem” nie zabijesz?! - żywo gestykulowałem.
- Umiem się kontrolować. - powiedziała stanowczo i zrobiła krok w moją stronę.
- Angelica, nie chcę być nie miły, czy coś, ale… Nie pozwolę ci się ugryźć!
- Ugh, weź… Masz najsłodszą krew w całym domu, oczywiście nie biorąc pod uwagę hybrydy. Jeżeli sam mi nie pozwolisz to będę głodować. Głodnemu jest się o wiele trudniej kontrolować, wiesz? Co by było, gdybym przypadkiem rzuciła się na waszą syrenkę? Głodny wampir to nieprzewidywalny wampir… - zrobiła niewinną minę. Kurcze… ma rację. Ale… nie, nie, nie dam się ugryźć, no!
- To jak będzie? Louis, prawda? - była już mnie na tyle blisko, że z łatwością mogłaby mnie ugryźć siłą. Powoli położyła swoje ręce na moich ramionach i patrzyła na mnie uwodzicielsko.
- W ten sposób nie osiągniesz tego, czego chcesz. - uśmiechnąłem się i zrzuciłem jej ręce ze mnie.- Złe posunięcie.
- Ah, rozumiem. Albo już jesteś zajęty, albo masz już kogoś na oku, hm? - uśmiechnęła się pewna tego, że zgadła.
- Może. - mruknąłem. Dobra jest… Bystra.
- Oh, jak słodko. Czy ONA jest w tym domu? - drążyła temat.
- Nie ważne. - odparłem gniewnie. Teraz pewnie by groziła jej życiem. Nie dam się zmanipulować.
- A więc tu jest.
- Nie powiedziałem tego.
- Ale chciałeś.
- Wcale nie.
- Wcale tak. 
- Wcale nie.
- Wcale tak.
- Wcale nie! 
- Właśnie mi udowodniłeś, że tutaj jest.
- Niby jak?
- Dokładnie teraz, wymawiając ostatnie zdanie potwierdziłeś, że jest w tym domu. - zaśmiała się.
- Osz ty… - syknąłem. Przechytrzyła mnie! Diablica wcielona…
- To może zróbmy tak: ty pozwolisz mi się chociaż odrobinkę zaspokoić, a ja wypytam Eleanor co o tobie sądzi, zgoda? - zapytała uszczęśliwiona.
- Skąd wiesz, że Eleanor?!
- Nie wiedziałam. Znowu ty mi to właśnie powiedziałeś. - zaśmiała się po raz kolejny. Idiota, idiota, idiota, idiota! Ona ma mnie teraz w garści!
- Ugh, dobra. Zrób to. Ale… nie chcę abyś się pytała El. Sam się tym zajmę. - zdecydowałem.
- Na pewno? Jakoś ci to nie idzie. - stwierdziła odchodząc w stronę okna.
- Dam sobie radę. Tylko… w swoim czasie.
- Mężczyźni. - wywróciła oczami- Zgoda. Ale pamiętaj, że jak tylko zmienisz zdanie, to powiedz.
- Nie zmienię. Oj, zrób to już… - poprosiłem błagalnie. Chciałem to już mieć za sobą.
- Okej. Daj mi rękę. - wyciągnęła swoją dłoń oczekując mojej. Niepewnie podałem jej rękę, a ona uniosła ją do twarzy.- Gotowy?
- Mhm. - zacisnąłem powieki oczekując na ból.



C.d.n…


___________________________________________________

Hej! 

Co tam u Was słychać? Ja właśnie się zabieram do pisania rozprawki z polskiego... coś tam o mitach chyba miało być... No nic. *wzrusza ramionami xd*
Jestem mega nakręcona na czyjeś opowiadanie (Tak, Catalina, mówię o Tobie :D ).... Powiedziała, że doda nowy rozdział jak tylko będzie 212 komentarzy. Jak na razie napisałam 84, ale muszę dobić do 106, a resztę zostawię mojej koleżance Drakii. Boooosz, tak bardzo nie mogę się doczekać tego co będzie dalej :O

Jak Wam mijają ostatnie dni wolnego? Ja nawet nie mogę znieść myśli, ze niedługo szkoła... :( 

Dziękuje za wszystkie komentarze i cieszę się, ze podoba Wam się nowy wygląd bloga^^

Nicol <3

15 komentarzy:

  1. Nowy wygląd jest super ;3
    Mam nadzieje, że nie zabije Louisa poprzez wyssanie mu krwi...
    Cudne ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuu... next plis bejbe;* tylko... nie zabij Lou, bo ja zabije Ciebie. Ale narazie jesteś safe and sound;* weny i pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wygląd, tło i ogólnie wszystko!! A opowiadanie jeszcze lepsze!!! Pisz szybko ba sie niecierpliwie już! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmieniłaś szablon? Szczerze powiedziawszy to bardziej mi się podoba ;) Czekam z niecierpliwością na next'a.

    OdpowiedzUsuń
  5. genialne czekamy na kolejny :* <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow...jak ty możesz tak świetnie pisać...
    ,,Kim był był, gdyby ja - Louis Tomlinson nikogo nie drażnił '' Hahahaha.....dlaczego we prawie wszystkich opowiadaniach Lou to ten który się drażni......*BO W TEJ ROLI DOBRZE SIĘ SPRAWDZA XD *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak cieszymy się ostatnimi dniami wolnego.....
      JA JUŻ WCZORAJ BYŁAM W, SZKOLE !!!!!!!!!
      No ale ferie będę miała za 2 tygodnie.....OH YEACH xD

      Usuń
  7. Wow...jak ty możesz tak świetnie pisać...
    ,,Kim był był, gdyby ja - Louis Tomlinson nikogo nie drażnił '' Hahahaha.....dlaczego we prawie wszystkich opowiadaniach Lou to ten który się drażni......*BO W TEJ ROLI DOBRZE SIĘ SPRAWDZA XD *

    OdpowiedzUsuń
  8. Ufff... jestem na kompie. Nareszcie.

    Tak więc: ten rozdział jast: cudowny, wspaniały *dwie godziny później* uwielbiam go.

    Lubie Angel.

    Muszę przyznać, że niektóre zdania mnie rozwaliły.

    Jaka szkoła? Apage! Zgiń przepadnij siło nieczysta! My jeszcze mamy wolne!

    PS. Kolejne Dzieci prawie się zrobiły (Jak to brzmi!)

    OdpowiedzUsuń
  9. BRAK.MI.SŁÓW.! ...
    Każdy twój kolejny rozdział jest coraz lepszy i lepszy.
    Ale nie przerywaj tak xd
    Przez to co chwilę sprawdźam czy dodałaś już nexta. ;P
    Spokojnie Nicol nie zabije Louisa bo wie że byśmy tego jej nie darowali prawda.? ^^
    Po za tym Angelica nie jest wcale taka zła. Przynajmniej tak mi się wydaje.
    Więc na koniec powiem oczywiste. To jest cudowne daj szybko next. ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie martw się ja już od 2 musze chodzic do szkoly :( ://
    Kochana ! Rozdzial jak zwykle cud miód malina !! Ta Angelika jest za sprytna jak dla mnie i to mnie przeraza ... 0.o co do Lou cos czuje że nie bedzie tak źle ;D
    Trzymam kciuki i życze weny miśku <333

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś nominowana do Liebster Awards!
    Pytania i szczegóły znajdziesz na moim blogu: http://lovecarrotslikelouis.blogspot.com/2014/01/liebster-awards.html
    ILYSM. ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Eh moja głupia intuicja do dupy jest...
    Lou jaki hojny dał swoją krew. Ale mógł w zamian wziąć info jakieś
    Lece dalej
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥