piątek, 17 stycznia 2014

„Rozśpiewana historia” Część 60

„Rozśpiewana historia” Część 60

Wyłączyłam guzik

****Liam****

Ciągle odtwarzałem w głowie to co się stało. Co mówiła, jak się zachowywała. Gdzie popełniłem błąd? Ponownie przeanalizowałem sobie tę rozmowę w głowie.

- To… o czym chciałaś rozmawiać? - zapytałem, gdy znaleźliśmy się już sami, w salonie.
- O paru sprawach. W tym… o nas.
O nas? Próbowałem wyczytać z jej myśli coś więcej, ale ukryła swój umysł przede mną.
- Wiem, że czytasz w myślach. Nie pozwolę ci na to. Nie możesz wszystkiego wiedzieć.
- Ale… Nie rozumiem, jak ci się udało utworzyć blokadę?
- Naprawdę? To cię najbardziej teraz interesuje? Owszem, potrafię utworzyć blokadę, ale jest słaba. Mogłabym ci powiedzieć, jak się przez nią przebić, ale… nie idzie mi to na rękę. Mamy o czym innym do pogadania, a raczej to ty musisz mnie wysłuchać.
- W takim razie słucham. - powiedziałam kompletnie zdezorientowany.
- Ten cały rytuał. Avalon się na niego nie zgadza, bo to za silna magia. Zabiłaby się na miejscu. Wasz plan legł w gruzach. Wiedziałam o tym już od dawna, ale nic nie mówiłam, bo uznałam, że… że tak będzie lepiej.
- Ale jak to?! Jak teraz złamać klątwę? - załamałem się. Ten rytuał to była jedyna szansa dla Harry’ego i Jade…
- Nie da się inaczej. Przykro mi… w zasadzie to nie, ale no cóż… Te słowa chyba ludzi trochę pocieszają, prawda?
- Co się z tobą dzieje?! Dlaczego jesteś taka… - zaciąłem się szukając odpowiedniego słowa. Ona… Ona była inna. Była szalona, zwariowana, nieobliczalna, ale… współczująca. I miła. Dusza towarzystwa zawsze i wszędzie, a teraz?
- Bez uczuć? - zapytała wpatrując się tępo w podłogę, po czym uniosła na mnie swój zupełnie pusty wzrok.



- Tak… - przytaknąłem oszołomiony. Faktycznie!
- Cóż, niestety musiałam. Jeśli chcesz przeżyć nikt, ani nic nie może cię obchodzić.
- Czekaj, czekaj… Co zrobiłaś? - popatrzyłem na nią lekko wystraszony. Nie bałem się o siebie, bałem się o nią. Ona nadal dla mnie wiele znaczy. Nie jest mi obojętna. To, że nie jesteśmy razem, nie oznacza, że mam ją gdzieś.
- Przełączyłam guzik. Wyłączyłam się. - odparła sztywno. Na chwilę mogłem zajrzeć do jej umysłu. Wyłączyła swoje człowieczeństwo… Teraz nie ma uczuć. To jest opcja dla wampirów. Mają możliwość, czyli mogą dokonać wyboru: albo pielęgnować swoje człowieczeństwo i mieć emocje, uczucia, albo to wyłączyć i… udać się w zapomnienie. Nie czuć nic. Ponownie utworzyła blokadę.
- Dlaczego to zrobiłaś? - wyszeptałem. Czułem jak bym właśnie coś stracił. Coś bardzo ważnego. Swoją przyjaciółkę.
- Bo tęskniłam. Za tobą. Nie mogłam tego znieść. Teraz jest o wiele lepiej. Nie czuję poczucia winy, bólu, tęsknoty, smutku…
- Ani radości, szczęścia… - wtrąciłem.- Angel, ty tak nie możesz! Włącz swoje uczucia. Proszę!
- Nie. To wszystko co zrobiłam przez te lata, do mnie wróci. Nie ma takiej opcji. Już i tak naprawdę się naraziłam rozmawiając z tobą. Nie sil się na pytanie ‘dlaczego’. Już wyjaśniam. - ubiegła mnie- Przebywając z wami w tym domu… poczułam emocje. Wtedy, gdy nie mogłam wyjść, byłam wściekła. A to jest uczucie. Potem się okazało, że to przez ciebie. To wszystko zaczęło się sypać przez wspomnienia. Trochę się też przyczynił ten blondasek, ale mniejsza o to. W każdym razie, ja nie przełączałam guzika, ale emocje zaczęły na mnie naciskać.
- To znaczy, że znów masz uczucia? - w głębi serca poczułem nadzieję.
- Nie, Li. To znaczy, że jest źle. - przymknęła powieki i wzięła głęboki oddech.- A, teraz ta druga sprawa.
- C-co, ale my jeszcze nie skończyliśmy tej pierwszej… Mieć uczucia jest dobre! Nie możesz… - powróciłem do tematu.
- Starczy. - powiedziała stanowczo.- Druga sprawa to taka, że dziękuję za pomoc w uwolnieniu mnie. Kto by pomyślał, że to ma coś związanego z klątwą wampirów? - zaśmiała się cicho. Udało nam się rozpracować to, jeszcze zanim przyjechała tu Avalon. Wampiry nie mogą wejść przez żaden próg domu, do którego nie zostały zaproszone przez właściciela posesji. Wystarczy do nich powiedzieć „Wejdź”. Gdy Angelica została uśpiona, my ją tu wnieśliśmy. Zaklęcie znalazło lukę i uwięziło ją w środku, dopóki Perrie, jako prawny właściciel domu,  nie pozwolił jej wyjść.
- No i trzecia sprawa. Do rytuału jest potrzebna ofiara w postaci wampira. Avalon mnie tu zamknęła, bo wiedziała, że jeżeli ją zmusicie do rytuału, ja będę na miejscu i w ten sposób zemści się za to, że uratowałam Jade. Tak więc, sprawa jest ułatwiona.
- Jak to ułatwiona? O czym ty mówisz? - potrząsnąłem głową nie rozumiejąc.
- Li, jesteśmy tutaj, bo chciałam się z tobą pożegnać.
Ktoś wbił mi nóż w serce czy to tylko takie dziwne uczucie mną zawładnęło?
Angelica wspięła się na palcach i złożyła pocałunek na moim policzku. Przymknąłem powieki.
- Żegnaj.
Gdy otworzyłem oczy, jej już nie było. Odeszła.





C.d.n…


______________________________________________________

Tak jak obiecałam- jest i rozdział 60. WOW! To już 60.... masakra.... Nigdy nie pisałam czegoś tak długiego xd

Jak tam u Was? Co w szkole? Ja w następnym tygodniu będę miała MAX możliwych sprawdzianów i kartkówek. Okropność.

No nic, mam nadzieję, że się Wam podobało :) Ja chcecie (prooooooszę!) możecie opowiedzieć o swoich odczuciach co do rozdziału w komentarzach^^

Wasza Nicol <3

P.S. Zachęcam do odwiedzania zakładki pytania do bohaterów :D 

11 komentarzy:

  1. Pierwsza ! ^^
    Klątwa w ogóle zostanie zdjęta ?? ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwości :) Nie mogę wszystkiego od razu zdradzić, bo nie byłoby już tak ciekawie ;P

      Usuń
  2. Zamiast Liama przeczytałam Louisa i do końca rozdxiału nie wiedziałam o co chodzo... potem się połapałam xd A teraz
    CZEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE(...)EEEEEEEEMU Angelica odchodzi?! Jak mogłaś mi to zrobić?! A może na dokładkę zabijemy Avalon? Albo ją wypuścimy? I nikt już nie będzie tu kurde szczęśliwy?! (Nie licząc Zerrie i Elounor) Jak mogłaś mi to zrobić?! Co ja pieprze, jak mogłaś NAM to zrobić?!
    Nie.... nie... wiesz co? FOCH 4EVER

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FOCH 4EVER Z PRZYTUPEM I MELODYJKĄ!!! :P

      Usuń
  3. Suuuuuuuuper!!!
    Dawaj następny jak najszybciej XD

    OdpowiedzUsuń
  4. wbgoqwiughiug....Kurde tyle emocji w jednym rozdziale...przeszłaś samą siebie....kurde niesamowite...OMG kljbewbjvn brak słów...AAAAAAAAA zarąbiste...KC <33333

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaaaaaaaaaa... Szkoła to złoooo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie no jak to ?! zaczynałam ją już lubić ! ejże ! :O ziomeks !!
    dawaj ją tu z powrotem !. Ona musi być z Liamem ♥ pasują do siebie :D
    szybko nn ;333

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo nie :cc Ale rozdzial świetnyyy!! Dawaj next :) ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuurde. Widziałam, ze coś jest nie tak, ale wyłączyła człowieczeństwo. Tak to by nie uratowała Jade. Bo miałaby to gdzieś.. -,-
    Żal mam nadzieję, że klątwa zostanie zdjęta.
    Buziaki;*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥