piątek, 10 stycznia 2014

„Rozśpiewana historia” Część 57

„Rozśpiewana historia” Część 57

Czy dotrzyma słowa?


- Naprawdę nie mogę zostać? - zapytałam błagalnym głosem. Tak bardzo chciałabym zobaczyć Harry’ego!
- Jade, wiesz, że my nie chcemy cię wyganiać, ale robimy to ze względu na ciebie… Pamiętasz? Im mniejszy dystans między wami, tym bardziej klątwa uprzykrza wam życie. Nie chcemy byś znów cierpiała… - pogładziła mnie po ramieniu Eleanor.- Wiesz, że poszłabym z wami, ale Zayn ma dziś kiepski humor i nie chce go drażnić…
- Mhm, wiem. Ok., to, jedziemy do tego hotelu, tak? - zapytałam.
- Tak, tak. Tylko okrężną drogą. W czasie kiedy my będziemy tam jechać, Harry, Niall, Leigh-Anne i Avalon, będą w drodze do naszego domu. - odpowiedział Louis. Perrie, Louis i ja będziemy z dala od tego miejsca, aby nie powodować bólów głowy u mnie, jak i u Harry’ego. To był pomysł Loczka. Może jeśli Avalon zobaczy Angelicę i poczuje zagrożenie to odpowie nam na dręczące nas pytania? O to nam chodzi. Miejmy nadzieję, ze wypali…
- Okej, gotowi? - Perrie popatrzyła na mnie i Lou wyczekująco.
Przerzuciła torbę przez ramię i stanęła obok drzwi. Wzięłam swoją torbę i pokrowiec z laptopem. Musimy sobie jakoś zagospodarować tam czas, prawda?
- Dobra, możemy jechać. To cześć! - zawołał Louis i otworzył nam drzwi.
- Pa, uważajcie na siebie! - odkrzyknęła mu Eleanor. Niby mówiła do nas wszystkich, ale wiedziałam, że chciałaby pojechać z nami i Lou. Wsiedliśmy do samochodu.


****Niall****

- Wow, to był dobry pomysł. - przyznałem Harry’emu. Byliśmy już w drodze do domu. Do domu… „Do domu”. Hmm… Nawet nie zdałem sobie sprawy, kiedy myśmy się tak zadomowili u dziewczyn. Jakby nie było, mieszkamy w ICH domu. Mam nadzieję, że nie mają nam tego za złe… Będę musiał porozmawiać o tym z Zaynem. Koniecznie musimy wynagrodzić dziewczynom to, że wytrzymują z nami no i zapewniają nam dach nad głową. Głupie, nie? Wcale nie jesteśmy tacy ubodzy, stać nas na własny dom, podróże, jedzenie, ale trzymamy się w grupie. Taka już nasza natura.
- Tak? Czemu tak uważasz? Ja zaczynam mieć obawy… - odpowiedział mi Harry. Nie odrywał wzroku od drogi uważnie rozglądając się po ulicy.
- Idzie po naszej myśli. Avalon już zaczyna się stresować. - ucieszyłem się. Kurde… ucieszyłem się z czyjegoś strachu… Co się ze mną dzieje? Jakby nie było, uczestniczę w przetrzymywaniu dziewczyny, a może nawet samym porwaniu?
- Serio? Może nam wszystko opowie… - zamyślił się na chwilę.
- Wcale się nie boję. Mam siłę, aby się przed nią obronić. Nie zastraszycie mnie. - syknęła Avalon i uciekała wzrokiem za szybę. Wiedziałem, że kłamie. Doskonale czułem jej niepewność i lekki strach. Szkoda mi jej… My ją przecież torturujemy! Ale w sumie, przecież to ona o mało co nie zabiła Jade! Jest sobie winna. Chociaż… Ugh, przestań myśleć, Niall.
- Już prawie jesteśmy na miejscu. - powiedział z uśmiechem Hazz, a Avalon od razu spięła mięśnie. Nie mogłem powstrzymać lekkiego uśmieszku, który wkradł mi się na usta…




****Eleanor****

- Już są. - zawołałam spoglądając przez okno. Odwróciłam się, aby pójść do przyjaciół, ale wpadłam na uśmiechniętą od ucha do ucha Angelicę.
- Pamiętaj jak się umawiałyśmy, jasne? - popatrzyłam na nią groźnie.
- Jasne, jasne. Ale mogę troszkę postraszyć, prawda?
- Jeśli to będzie tak samo jak z Liamem… - zaczęłam niepewnie.
- Hmm… Zobaczę. Zależy czy przeprosi. - uśmiechnęła się łobuzersko i w podskokach ruszyła do salonu.
- Dotrzyma słowa? - zapytała się mnie Jesy.
- Miejmy taką nadzieję… Ale sądzę, że nam pomoże. Mimo wszystko jest po naszej stronie. - odpowiedziałam. To musi się udać. Usłyszałam pukanie do drzwi. Spojrzałam z lekkim niepokojem na Jesy, a Jesy na mnie. Do drzwi podszedł Zayn.
- Witamy! Co słychać? - zaczął radośnie. Wszyscy byli pełni nadziei na to, że w końcu wyciągniemy z Avalon to, co chcemy wiedzieć.
- Hej! Jakoś się żyje. Co nie, Avalon? Panie przodem. - Loczek gestem ręki zachęcił do wejścia. Przepuścił w drzwiach Leigh-Anne, potem z lekkimi oporami Avalon.
- I jak jest? Wszystko gotowe? - szepnęła mi na ucho Leigh.
- Mhm. Trzymajmy kciuki. - mruknęłam lekko spanikowana. Teraz wszystko w rękach Angelici. Chyba możemy jej ufać. Sama była bardzo zadowolona z tego pomysłu. Na początku musieliśmy ją długo przekonywać, aby nie zabiła Avalon, ale w końcu się zgodziła. Teraz tylko pozostaje pytanie, czy dotrzyma słowa?



C.d.n…

_____________________________________________________

Czeeeeść!
Piąteczek! Yaaaaay! Kto się cieszy???

Już nie długo urodziny Zayna! Nie mogę uwierzyć, że ten chłopak kończy już 21 lat.... On zawsze będzie dla mnie tym małym chłopczykiem z X-Factora :(

Oto co robimy na urodziny Zayn'a:
- piszemy na nadgarstku "DJ Malik"
- udajemy Energy Juice przy piciu soku czy herbaty (byle by to był kolorowy napój)
- przeglądamy się w każdym lusterku, oraz w witrynach sklepów na mieście
- wrzucamy do torebki małe lusterko (do oglądania, albo by po prostu było!)
- układamy jak najidealniej włosy!
- wkładamy coś niebieskiego lub "rockowego" zważając na zmieniający się ''look" Zayn'a
- jesteśmy Bad Girl
- jesteśmy poważni i tajemniczy
- malujemy (jeżeli to możliwe) paznokcie na różowo (bo to ulubiony kolor Zayn'a na paznokciach dziewczyny)
- uśmiechamy się do każdego, bo jak to powiedział Zayn "Uśmiech i masz już praktycznie wszystko zapewnione!"
- krzyczymy każdemu w twarz ''Vas happenin?!''
- składamy Zayn'owi życzenia urodzinowe na Twitterze
- tańczymy taniec Zayn'a 


A teraz informacja numer dwa: Na drugim blogu jest już Bezludna wyspa cz. 2!!! Ten kto chce przeczytać serdecznie zapraszam TUTAJ :)

Życzę miłego weekendu^^


Wasza Nicol <3

11 komentarzy:

  1. SUPERŚWIETNEZARĄBISTEIKTOTAMJESZCZEWIEJAKIE xD
    Szkoda że urodziny Zayna są w niedziele :C ( moje koleżanki chciały zobaczyć jak poprawiam włosy co 2 minutowy

    OdpowiedzUsuń
  2. I znowu to robisz! Dawaj następny, czuję że tam będzie się działo!!!! Najpóźniej jutro proszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje za rozdział, czekałam na niego ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, ale krótki :) Podobało mi się. Huhu, pazurki na róż mam praktycznie zawsze, taki matowy, bo na uczelni innego a broń ci Panie Boże xD Vas Happenin drę się co chwila xD Energy Juce pijam codziennie... Ech :D Wg. mnie także Zayni zawsze będzie tym małym słodziakiem... Matko, ja już się zamknę oki doki?

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham <3 next :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aww. Mam nadzieję, ze naprawdę Angel pomoże i Av w końcu odwróci tą klątwę ;D
    Lece Dalej ;*
    Buziaki;*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥