środa, 13 listopada 2013

„Rozśpiewana historia” Część 25

„Rozśpiewana historia” Część 25

Sekret Perrie


- PERRIE! - warknęłam na dziewczynę. Ona odskoczyła od Zayna i popatrzyła się na mnie nieprzytomnym wzrokiem. - Opamiętaj się trochę! Boże, ale ty jesteś pijana…
- Wcale… że… nie! - gestykulowała żywo wymachując rękami we wszystkie strony.
- Dość tego. Idziemy do domu! - zarządziła Jesy. Chwyciła Pezz za przedramię i pociągnęła za sobą. Louis i Niall podobnie postąpili z Liamem i Zaynem.
- Leigh-Anne? Sama wstaniesz czy ci pomóc? - zachichotałam cicho.
- Wstanę, wstanę… Ale mnie ubezpieczaj. - wyciągnęła rękę w moim kierunku, a ja ją chwyciłam. Nie wiem jakim cudem my wszyscy dogramoliliśmy się do domu.
- Okej, to już ostatni żywy-trup. - zaśmiał się Lou i ułożył Zayna na dywanie w salonie.
- Ta impreza to chyba nie był najlepszy pomysł… - pokręciłam głową.
- No nie było tak źle… Kieran dobrze się bawił. - podrapał się z tyłu głowy Niall.
- Oj, właśnie… Gdzieś go zgubiłam. Ej, on został w tym klubie? - zapytałam.
- Tak, tak. I jego bracia. A ja tu zostawać nie zamierzam! Wracam do nich. - uśmiechnęła się łobuzersko Jesy.- Nie czekajcie!
Drzwi się za nią zamknęły i tyle jej widziano.
- A gdzie Eleanor? - przypomniałam sobie.
- Odleciała dużo wcześniej.- parsknął śmiechem Louis.- Przyniosłem ją tutaj chwilę przed twoim „uprowadzeniem”.
- Hmm… A tak właściwie, to o co chodziło temu Tomowi? Czemu się tak nienawidzicie? - skrzyżowałam ręce na piersi i spojrzałam pytająco na szatyna.
- Nooo… Posprzeczaliśmy się… kiedyś tam… Szczerze mówiąc, niewiele z tego pamiętam.- zmieszał się.
- Mhm. Opowiadaj. - nie uwierzyłam mu.
- Oj, no. Byliśmy kiedyś w klubie, a ja sobie upatrzyłam taką fajną brunetkę, a potem się okazało, że to jego laska. Oczywiście, była oczarowana moim wdziękiem osobistym i zerwała z tym idiotą. Już. Koniec bajki. - klasnął w dłonie.
- A co się później z nią stało?
- Zobaczyła Harry’ego… - zachichotał Niall, przez co dostał po łbie od Louisa.
- No i wszystko jasne. - zaśmiałam się, aby go sprowokować.
- Nie prawda! Po prostu mi nie odpowiadała! - zaprzeczył energicznie Lou.
- Tak, tak. - poklepał po ramieniu szatyna, rozbawiony Niall. Wybuchnęliśmy śmiechem.
- Trzeba będzie im duuuużo wody dać rano. - popatrzyłam na śpiących na podłodze przyjaciół. Mój wzrok zawiesił się na Perrie.- Hej, Niall… Ty czujesz uczucia innych, tak?
- Mhm, mniej więcej. A co?
Zawahałam się przez chwilkę.
- Co jest między Perrie, a Zaynem? - wypaliłam. Już dłużej nie mogłam. Cały czas widzę te ukradkowe spojrzenie, rumieńce, chichoty… A teraz jeszcze jak się z nim obściskiwała po pijaku! Dlaczego Perrie mi nie powiedziała, że podoba jej się Zayn? To poważne. Przecież my się przyjaźnimy!
- Uuu… - dźgnął mnie w bok Lou, a ja mu się odwdzięczyłam sójką w bok. Popatrzyłam pytająco na Nialla.
- No… Nie wiem czy powinienem… - zaczął niepewnie.
- A więc jednak. - nie dowierzałam. Czy ona nam nie ufa? Czemu to zataiła?
- To znaczy, ja odczuwam u niech bardzo silną więź. Myślę, że są w sobie zakochani… Ale to nie pewne. - wyjaśnił.
- Czemu mi nie powiedziała? - poczułam ukłucie w sercu.
- Oj, nie martw się. Przyjaźnicie się, na pewno planowała to zrobić w najbliższym czasie. - pocieszył mnie Lou.
- Obyś miał rację… - przytaknęłam ze smutkiem.

C.d.n…

________________________________________

Hej, hej! Co u Was słychać? Hmm... Gdy pisałam ten rozdział nie miałam weny... przepraszam bardzo :( Nie sądzę, by był jednym z lepszych. Miałam ostatnio straaaaaaaaaaaasznie dużo nauki i nie mogłam zajżeć na chwilę na bloga, ale z tego co teraz widzę to WOW! Chcę Wam serdecznie podziękować za te miłe komentarze i 11000! A jeszcze kilka dni temu dziękowałam za 10... Jesteście wspaniali! Dzięki Wam spełniają się moje marzenia i jestem szczęśliwa. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko- podziękować. DZIĘKUJĘ <3

Wasza Nicol <3

8 komentarzy:

  1. Cudo (Czemu ja się ciągle powtarzam?)


    Żywe trupy... czyli tak jak ja po nocne nauce chemii (nie takiej jak myślicie! Alkocholu nie tykam)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju rozdział jest genialny *_*
    Przeczytałam wszystko z zawrotną prędkością i zakochałam się *_*
    Będę tu zaglądać zdecydowanie ♥
    Czekam na następny :*

    +
    Zapraszam do siebie C:
    http://please-stay-strong.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie*.* A ja dalej mam odpały po tej chemii xd A no i napisałam Ci Léona, żebyś nie narzekała;* Love you so much<3 Only Your Katiee;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha idąc tym tropem jeszcze z 2 tygodnie (albo i mniej xD) i będziesz dziękować za 2000 wejść :D
    A co do rozdziału to jest
    S.U.P.E.R !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj źle napisałam miało być 20000 a napisałam 2000
      Głupia ja xD

      Usuń
  5. Rozdział booooski *o*
    Gdybym ja miała takie pomysły przy braku weny.. Skakałabym ze szczęścia :D
    Ugh! Taki talent dziewczyno.. Podziel się błagam! :3
    Z niecierpliwością czekam na nexta ;*

    only-to-die.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wrr znowu krótki rozdział. Kochasz mnie męczyć :D
    Genialny Oj ta Perry
    cem dalej więc lecę;D
    Buziaki;*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥