poniedziałek, 18 listopada 2013

„Rozśpiewana historia” Część 27 + OMG

„Rozśpiewana historia” Część 27

Nowa praca


- Kto to był? - zapytała się mnie Perrie, gdy już skończyłam rozmowę przez telefon.
- Bębny poproszę… Dostałam pracę! - podskoczyłam z radości.
- Jak to… kiedy… co… eee… gdzie… - jąkała się.
- Jak byliśmy w Coffe Haven to zobaczyłam tam taką tabliczkę i pomyślałam, że parę dodatkowych groszy się przyda… W końcu, ja zawsze żyłam na wasz koszt, bo pieniądze przysyłają nam wasi rodzice, a ja nie mam żadnych pieniędzy, więc…
- Nawet tak nie mów!  Jade, przecież my wszystko dzielimy po równo! To nie tak, że żyjesz na nasz koszt, jesteśmy przyjaciółkami! - zaoponowała dziewczyna.
- Przyjaciółkami, które fundują wszystko sierocie. Chcę w końcu się dołożyć. Nie mogę wiecznie się utrzymywać z waszych oszczędności. - wytłumaczyłam. To nie fair. One zawsze płaciły, za nowe domy, mieszkania, meble, ciuchy, jedzenie, a ja? A ja tylko stałam z boku i na to patrzyłam, bo sama skąd miałabym wziąć pieniądze? Skąd?
- Ale Jade… - zaczęła, ale jej przerwałam.
- Nie, Perrie. Będę na siebie zarabiać i kropka. Tak będę się lepiej czuła… Proszę…
- Ja nie mogę ci niczego zabronić, ale chodzi o to, że my nigdy nie byłyśmy na ciebie złe. Rozumiemy twoją sytuację doskonale. Ale jeśli będziesz się czuła lepiej, to…
- Dzięki, dzięki, dzięki! Kocham cię! - rzuciłam się jej na szyję.
- Nie tak mocno… - wydusiła, kiedy ja gniotłam jej płuca.
- Wybacz. - zachichotałam- To ja lecę się przebrać.
- Już? - zdziwił się Zayn.
- Tak, na piętnastą mam być na miejscu, bo musi mi wszystko wytłumaczyć. Teraz jest 13,  a zanim dojadę autobusem na miejsce to będę akurat na czas. - zawołałam biegnąc po schodach do pokoju. Przebrałam się i zrobiłam lekki makijaż. Moje długie,  ciemnoniebieskie włosy rozczesałam tak, aby się układały w delikatne fale. Chwyciłam torebkę i pobiegłam na przystanek. Są dwa plusy tej pracy: będę mogła sama na siebie zarabiać i nie będę miała już poczucia winy, oraz będę miała czym się zająć, bo ostatnio coś strasznie mi się dłuży każdy dzień… Ani się obejrzałam, a byłam już na miejscu.



****Oczami Eleanor****
- Ooo… Wygląda tak słodko kiedy śpi… - uśmiechnęłam się patrząc na Liama. Wszyscy pozasypiali, oprócz mnie i Lou.
- On wygląda słodko?! Ja wyglądam słodko, patrz! - zdenerwował się i uśmiechnął szeroko.
- Haha, no masz rację. Ty się słodko uśmiechasz, ale on słodko śpi. - spróbowałam się z nim troszkę podrażnić.
- Ja ci dam! - zaśmiał się, objął mnie od tyłu ramionami i wyciągnął z salonu do kuchni.
- Puść mnie! - zachichotałam.
- Hmm… Nie.
- Louis!
- To ja. - uśmiechnął się niewinnie. Jego policzek dotykał mojego policzka, a spowodowało to rumieńce na mojej skórze.-  Aww… Lubię jak się rumienisz.
- Przestań. - zaczerwieniłam się jeszcze bardziej.
- I lubię cię zawstydzać…
- Ugh, puść mnie.
- I denerwować…
- Lou.
- I drażnić…
- LOUIS! - zdenerwowałam się. Co takiego się ze mną dzieje? W jego obecności czuję się taka… zestresowana. Mam wrażenie, że jeżeli się przed nim zbłaźnię, to koniec. Codziennie staram się wyglądać perfekcyjnie i nienagannie, ale… po co? Cały czas się rumienię, gdy na mnie patrzy…
- Słucham? - udał głupka.
- Eh, co mam zrobić, żebyś mnie puścił? - poddałam się.
- Hmm… Chyba wiem… - uśmiechnął się od ucha do ucha i nadstawił mi swój policzek. Ohoho, no chyba nie!-  No dalej. - wskazał palcem na policzek i się zaśmiał cicho.
- A co powiesz na to? - zapytałam chytrze i dotknęłam dłonią jego rękę, która mocno oplatała mnie w talii. Powoli uścisk łagodniał, a chłopak osunął się na ziemię.
- Ej! Co ty zrobiłaś? - zapytał zdziwiony, nie mogąc się ruszyć.
- Tak troszkę, odebrałam ci władzę w kończynach. - zaśmiałam się. Yeah, wygrałam!
- To nie fair! Hmm… Ale skoro już używamy naszych mocy to… - urwał i popatrzył mi w oczy. W kilka sekund położyłam się tuż obok niego, na ziemi, i przytuliłam się do jego torsu.
- LOU! - chciałam udać zdenerwowaną, ale bardziej wyszło na to, że się zaśmiałam. Cóż… to było miłe. Podobało mi się. On był taki ciepły, a jego zapach… Jejku, chyba mi się zakręciło w głowie.
- Oddasz mi władzę w nogach, czy nie? - poruszył zabawnie brwiami w górę i w dół.
- A jeśli nie, to co? - zatrzepotałam rzęsami, gdyż tylko tyle mogłam zrobić, bo nadal mnie kontrolował.
- A już nie ważne. - powiedział tajemniczo. Nagle się pochyliłam i złożyłam delikatny pocałunek na jego policzku, a potem powróciłam do poprzedniej pozycji.- Wygrałem.
Czyżby? Bo to ja czułam się jakbym dostała nagrodę…

C.d.n…



______________________________________

Hej hej! Wszyscy się zastanawiali kto dzwoni do Jade??? A tu tylko nowa szefowa xd
Słyszeliście już Midnight Memories? CAŁA PŁYTA JEST JUŻ W INTERNECIE, WYCIEKŁA DZISIAJ. Staram się być silna.... ale... UGH!!! Oto walka mojego rozsądku z samą mną:

Rozsądek: Nie, nie przesłucham tego.
Ja: Ale to jest pewnie boskie...
Rozsądek: NIE WOLNO!!!
Ja: OMG ale ja już to tak bardzo chcę...
R: CO BY CI CHŁOPCY POWIEDZIELI?! OGARNIJ SIĘ, USŁYSZYSZ NA PŁYCIE.
J: Ale...
R: NIEEEEEEEEEEEEEE!
J: Ja. to. chcę.
R: No wiem ja też...
J: Jak to?
R: To przecież nowe piosenki!!! OMG! Muszę to usłyszeć!
J: Halo! Jesteś rozsądkiem!
R: Ty to w ogóle masz rozsądek?!
J: A no racja....

A wy? Też tak macie??? Niech mi ktoś pomoże! Ja zaraz nie wytrzymam!!! O.M.G!
(Przepraszam za nadchodzący tydzień. Na pewno przez tą możliwość wysłuchania ich piosenek będę roztrzepana i mogą się pojawić objawy depresyjne, nagłe napady złości, niekontrolowane odruchy, brak koncentracji)

Nicol <3

10 komentarzy:

  1. Czy ty aby masz rozsądek?
    Mój rozsądek nie ma takich problemów. Mój rozsądek mówi, chcę słuchać i słucham...

    OdpowiedzUsuń
  2. To to miałam przeczytać na Google+? Już wszystko rozumiem xd kocham Cię;* A rozdział jak zwykle boski!!

    OdpowiedzUsuń
  3. *O* *O* *O* *O*
    Otwieram książke żeby matme zrobić a ty mi kurde z nowym rozdziałem wyskakujesz !!!! I jeszcze takkm takim *O*
    Janiemoge daaaalej !!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuuper ! Kiedy Harry wróci ?? :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha jacy oni są słodcy !! No cud miód maliny i orzeszki ( czy jakoś tak xD )
    uwielbiam ich .! <3 i czekam na coś więcej między nimi ♥
    Pisz kolejny !! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahaha twój rozsądek jest Directioner xD
    Wiesz może to dziwne ale gdyby nie ty to bym niewiedziała że płyta wyciekła do netu ( DZIĘKI !!!! xD )
    Po prostu niemam czasu na wchodzenie do netu najwyżej tylko na tw bloga i jeszcze parę innych blogów xD

    A rozdział
    C.U.D.O.W.N.Y !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. qwfbiubvdjhviequvygq jakie słodkie *O* kocham ten rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Dosłownie jakbym widziała sb! :-)
    Słuchać, nie, słuchać a może lepiej nie czekać :)
    Haha identycznie miałam! No ale w końcu nie wytrzymałam....
    Jestem niecirpliwa xdxd
    Co do rozdziału łoł zadżybisty!
    Mmm chcę następnego tu i teraz :*
    Weny! :-)

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Aww jak słooodko <3
    Lou i El mrr :*
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥