czwartek, 21 listopada 2013

„Rozśpiewana historia” Część 28

„Rozśpiewana historia” Część 28

Pomysł Leigh




- Hej, co tam? - zapytałam schodząc po schodach.
- No w końcu się obudziłaś! Jest już po trzynastej. - powiedziała Pezz stawiając na stole talerz z kanapkami.-  Pewnie jesteś głodna.
- Tak, dzięki mamo. - zaśmiałam się. Perrie zmroziła mnie tylko wzrokiem, ale zaraz sama zachichotała pod nosem z mojego żartu.
- Jak było w pracy? Wróciłaś gdzieś koło dwudziestej drugiej… - usiadła na krześle obok mnie Leigh-Anne.
- Nijak… Uczyłam się tylko obsługiwać te ogromne expresy do kawy i tyle. - wzruszyłam ramionami.
- I to robiłaś do dwudziestej drugiej?! - zdziwiła się Eleanor, która przysłuchiwała się naszej rozmowie z boku. Siedziała na parapecie i patrzyła się tępo w okno.
- Nie. Autobus mi uciekł, a kolejny był dopiero o dwudziestej pierwszej trzydzieści pięć.  - wyjaśniłam.
- Oh, rozumiem.
- Siema, co tam? - do kuchni przyszedł Louis.
- Nic ciekawego, a tam? - odpowiedziałam bez entuzjazmu wcinając swoje kanapki.
- Nudy. - zaśmiał się i popatrzył na Eleanor-  Co tam El?
- Hm? - dziewczyna zamrugała raptownie rzęsami i wyrwała się z zamyślenia.
- Co tam? - powtórzył.
- Nic nowego… - odpowiedziała trąc oczy. Hmm… Nie wyglądała najlepiej. Cienie pod oczami, blada i do tego ten tępy wzrok…
- Wszystko w porządku? - zapytałam patrząc na nią podejrzliwie.
- Tak, tak. Nie mogłam spać. To nic takiego. - wytłumaczyła się.
- Miałam taki mały pomysł, ale skoro źle się czujesz to chyba nie wypali… - zasmuciła się Leigh-Anne.
- Jaki? - ożywił się Lou.
- No… Może byśmy pojechali nad morze? Zawsze to jakaś odmiana niż siedzenie w domu.”- wzruszyła ramionami.
- Podoba mi się. - uśmiechnęła się Perrie.
- Właśnie. To już ostatnie dwa tygodnie tego lata. Trzeba je wykorzystać. - przytaknęła Eleanor.
- Ja się piszę! - zawołał radośnie szatyn.
- Co się dzieje? - zapytał ledwo przytomny Niall, wchodząc do pomieszczenia.
- Jedziemy na plażę! - ogłosiła już oficjalnie Leigh.

*****
- Łap! - usłyszałam za plecami, a pochwali piłka uderzyła we mnie i przewróciłam się na miękki piasek.
- Ej! - krzyknęłam zdenerwowana.
- Haha, UPS. - zaśmiał się Liam, a z nim cała reszta. Wstałam i otrzepałam się z piasku.
- Ja ci dam! - zachichotałam złowieszczo, chwyciłam piłkę i wycelowałam w chłopaka. On ją niestety złapał i rzucił w nic nie spodziewającego się Louisa, rozmawiającego z Eleanor. Chłopak, wytrącony z równowagi, przewrócił się dokładnie na biedną El. Mało tego. Przed chwilą stali tuż obok brzegu, a gdy się przewrócili, fala przykryła ich na dobre parę sekund.
- JUŻ NIE ŻYJESZ! - wrzasnęła rozwścieczona (i mokra) brunetka. Jej włosy, które przed chwilą były spięte w piękny kok,  teraz przysłaniały jej całą twarz. Przykro mi to stwierdzić, ale… wyglądała komicznie. Już się miała rzucić na Liama, ale Louis złapał ją w talii i podniósł, zapewniając bezpieczeństwo Liamowi. Szczerze mówiąc, dobrze że to zrobił, bo wątpię aby Liam wyszedł z tego bez większych i trwałych szkód. Louisowi najwidoczniej nie było aż tak łatwo jak się tego spodziewał.
- Pomóżcie mi... - stęknął. Zachichotałam pod nosem i podbiegłam do chłopaka, który z trudem utrzymywał szarpiącą się El. Już miałam zrobić ostatni krok w ich stronę, ale się powstrzymałam. Ale ja jestem lekkomyślna! Boże, przecież ja mogłam...


****Niall****

To było co najmniej dziwne. Jade w ostatniej chwili zamarła w bezruchu wpatrując się w mokry piasek. Po chwili i Eleanor przestała się wiercić w ramionach Lou i spojrzała na przyjaciółkę., a potem zobaczyłem przerażenie w jej oczach. Czy tylko ja nie wiem o co chodzi?
- Jade, pomóż mi z… kocem.  - powiedziała sztywno Perrie, przerywając ciszę. Chyba próbowała odciągnąć naszą uwagę. Wow. Takim chłodem nie powiało już od dłuższego czasu.


                                                      C.d.n…








_______________________________

Cześć! Ostatni post dałam chyba dopiero w poniedziałek, a tu niespodzianka! 12000 wejść! WOW! I po raz kolejny bardzo Wam dziękuję :) Każdy kolejny tysiąc jest dla mnie czymś wielkim i nadal nie mogę w to uwierzyć! Dziękuję :)

Przepraszam, jeżeli nie komentuję na Waszych blogach, ale mam teraz strasznie dużo nauki: jutro test z geografii, za tydzień chemia no i z 5 kartkówek jak nie więcej. No i pewnie moja "ukochana" nauczycielka od matematyki coś jeszcze dowali -,-" UGH. Powoli kończy mi się zapas rozdziałów... Więc prawdopodobnie może sie zdarzyć, że kolejny rozdział będzie dopiero za kilka dni :( Bardzo przepraszam, ale nie wyrabiam.... SZKOŁA TO ZŁO -,-

Ale pomińmy już te smutne tematy. Ostatnio duże zaskoczenie wywołała dziewczyna o brązowych włosach! Jak sądzicie? Kim jest Avalon? 

Chętnie poczytam Wasze sugestie ;) Praktycznie całą fabułę już wymyśliłam, ale cały czas jeszcze coś zmieniam. (np. kiedy mi się nudzi na historii...)

Troszkę się rozpisałam :P Jeszcze raz bardzo przepraszam no i baaaaaaaaaaardzo dziękuję :) Kocham Was ;*

Nicol <3

8 komentarzy:

  1. PIERWSZA !!!!!
    hahahaha xD Super !!!!
    Może Avalon ...ma jakieś moce które....no wiesz mogą pozbawić Harry'ego uroku rzuconego przez tamtą wiedźmę ???
    P.S. I jak przesłuchałaś w końcu tą płytę czy Twój rozsądek się opamiętał ??? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak cały czas się powstrzymuję ;) Zwłaszcza pomogło mi to, jak chłopcy zareagowali na wyciek płyty. Gdyby Louis nie powiedział, że ceni osoby które tego NIE przesłuchały, ja już dawno bym słuchała Little Black Dress xd
      <3

      Usuń
    2. :D
      To co Lou powie jest święte xD
      P.S. Ja bym słuchała ,,Diana''xD

      Usuń
  2. A ja wiem! Zgadłam dzisiaj na historii xd Nicol chciała mnie zaskoczyć i się zdziwiła xd Gdybyście ją znali tak dobrze jak ja też byście ją na wylot przejrzeli :D A rozdział jest boski. I tak nasza „kochana” pani z matmy ma pewno da nam niedługo kartkówkę. I to będzie wyglądało mniej więcej tak- *wtorek* - W środę mamy kartkówkę z trójkątów i czworokątów - Proszę pani, ale my mamy test z chemii. Może w piątek (bo w czwartek nie ma matmy) - Powiedziałam jutro! A teraz przejdźmy do tematu lekcji -,- Mówię Wam tak będzie ja to wiem xd Rozpisałam się na temat matmy... Co się ze mną dzieje?! Aj no tak... Rozwaliłam noc Nicol :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, na 100% będzie coś z matmy, wiem bo dzisiaj na zajęciach mówiła o nadchodzącym sprawdzianie -,-"
      Ale zostawmy już ten ponury temat szkoły xd Już prawie piątek!!!!^^

      Usuń
  3. Świetnie piszesz. Jesteśmy tutaj po raz pierwszy, ale będziemy zaglądać ;)
    Życzymy nieskończnie wielu takich wspaniałych pomysłów hihi ;)
    POZDROWIONKA!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju. To było dobre. Są nad morzem.
    I cały czas pytam się gdzie jest Hazza!
    A i o co chodziło Jade. To dziwne nie powiem
    Lece dalej :*
    Buziaki:**
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥