piątek, 18 października 2013

„Rozśpiewana historia” Część 15

Czeeeeeeść :) Cóż... Wiele osób bardzo prosiło mnie o dalszą część, którą planowałam dodać jutro, albo w niedzielę, ale pod wpływem próśb dodaję dzisiaj :) Matko, nigdy bym się nie spodziewała, że ktoś będzie mnie prosił o nexta! To bardzo miłe, a fakt, że Wam się podoba jest czymś co mnie niewyobrażalnie raduje! Dziękuje Wam kochani! <3

_________________________



„Rozśpiewana historia” Część 15

Miałam być szczęśliwa


- Jade, nie możesz  wyjść za niego za mąż.
Nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa. Byłam w szoku. A to nawet mało powiedziane.
- Kim ty w ogóle jesteś?! - zdenerwował się Kieran.
- Miło poznać. Harry jestem. - wyciągnął rękę w stronę mojego narzeczonego. Kieran był w totalnie zdezorientowany.
- Harry. Przestań. - odezwałam się w końcu.
- Nie. Nie przestanę. Nie możesz wyjść za niego za mąż. - każde słowo dokładnie i z naciskiem wypowiedział, patrząc się mi prosto w oczy.
- Niby dlaczego?! 
- Bo chociażby go nie kochasz! 
Teraz to już mnie zupełnie zamurowało. Kieran popatrzył na mnie pytająco.
- Jade, co on wygaduje? 
- Harry, ja już chyba dobrze wiem co czuję. - odparłam groźnie dokładnie sobie zdając sprawę z kłamstwa. Nie chcę by Kieran pomyślał sobie o mnie nie wiadomo co. Jednak prawdą jest, że nie mam pojęcia co czuję...
- Najwidoczniej wcale nie wiesz! - gestykulował żywo.
- Styles. WYJDŹ. - warknęła Perrie.
- Przepraszam cię, ale skąd ty niby możesz wiedzieć co ona czuje? Tylko ona o tym wie! - denerwował się Kieran nie zważając na Perrie, która chciała ukończyć jak najszybciej dyskusję.
- Tak się składa, że w sprawach miłości jestem ekspertem. Jestem Amorem. - uśmiechnął się dumnie, a wszyscy goście wydali z siebie westchnienia zaskoczenia. Hmm… Oglądałam kiedyś „Shreka” i ta scena strasznie mi przypominała tamten ślub. Tylko teraz nie było mi do śmiechu. – Jade. Nie możesz tego zrobić. 
- Nie będziesz mi mówił co mogę, a co nie! I ten twój szósty zmysł musiał się jakoś pomylić, bo ja jestem z Kieranem szczęśliwa. - wypaliłam. Emocje wzięły górę. Co on sobie myśli?! Może mi tak rozwalić ślub tylko dlatego, że coś mu się pokręciło?! W końcu powiedziałam "tak" na zaręczynach. To musi cos oznaczać. Prawda?
- Jade. On jest Amorem. On doskonale wie co czujesz do Kierana. Zastanów się. Może właśnie chroni cię przed popełnieniem błędu? Po co miałby ci przeszkodzić, gdyby nie to, że wie co czujesz? - zabrzmiało w mojej głowie. Natychmiastowo rozejrzałam się po gościach. Z boku, obok wysokiego, zielonego żywopłotu stał Niall, Louis, Zayn i… Liam. Tak to on. Patrzył się na mnie wyczekująco i ledwo zauważalnie kiwnął głową kiedy zapytałam się w myślach samej siebie, czy to on.
- Nie wiem czemu, ale Harry’emu bardzo na tobie zależy. Jesteś dla niego ważna i chce ciebie chronić. Zauważyłaś, że nie wykorzystuje na Tobie swojej mocy? Mógłby raz powiedzieć, żebyś stąd wyszła i ty zrobiłabyś to bez żadnego namysłu. Chce abyś to ty sama podjęła właściwą decyzję. Mam nadzieję, że już wiesz co robić. Zaufaj mu. - chłopak mówił do mnie poprzez myśli. I co teraz? I co teraz? I co teraz? Wiedziałam, że mówi prawdę, to było chyba najgorsze.  Przerwałam kontakt wzrokowy z Liamem i wróciłam do tego, co się dzieje obok mnie. Jak się okazało, pomiędzy Kieranem a Harry’m dochodzi już do ostrej wymiany zdań. Miałam wrażenie, że zaraz rzucą się sobie do gardła.
- DOŚĆ! - krzyknęłam, gdy Kieran zacisnął dłoń w pięść i podniósł rękę na wysokość twarzy Harry’ego, a Loczek chwycił mojego narzeczonego za koszulę. Wszyscy zastygli w bezruchu i ze zdziwieniem popatrzyli się na mnie.-  Dość… - wyszeptałam. Po moich policzkach spłynęły łzy. Gwałtowna burza emocjonalna, która właśnie torpedowała mój umysł coraz bardziej dawała o sobie znać na zewnątrz mojego ciała. Otarłam wierzchem dłoni mokry policzek, chwyciłam w drugą rękę rąbek sukienki i zbiegłam z podestu, potem przez ogród i do bocznego wyjścia. Za sobą słyszałam westchnięcia i wołania.
- Jade… - powiedział z żalem Kieran gdzieś daleko za moimi plecami. Biegłam przed siebie nawet nie patrząc gdzie. Chciałam być po prostu jak najdalej od tamtego miejsca. Chciałam być sama. W spokoju przemyśleć to wszystko. Chciałam odetchnąć.
Przebiegłam przez chodnik dosyć długą trasę, a potem zbiegłam na molo, a z molo na plażę. Było zupełnie pusto. Zero ludzi. Dziękuję! Tego mi trzeba. Szpilki nie nadawały się do chodzenia po piasku. Zdjęłam je i chwyciłam w rękę. Biegłam dalej, ale adrenalina musiała niestety już opuścić moje żyły. Coraz bardziej zwalniałam. Z każdą chwilą traciłam prędkość jak i siły. Stwierdziłam, że jestem już naprawdę daleko i mogę sobie pozwolić na spacer. Wcześniejsze pogodne niebo zasnuło się chmurami, ale nie padało. Morski wiatr rozwiewał moje mozolnie ułożone włosy na wszystkie strony, ale nie przeszkadzało mi to. Zdjęłam z głowy welon i rzuciłam nim jak dyskiem prosto w taflę wody. Chłodny piasek pod stopami dawał mi ukojenie. Na moich policzkach znowu zagościły łzy. - I co teraz? - zadałam sobie kolejny raz to samo pytanie.
Nogi zaczęły mi odmawiać posłuszeństwa. Zastanawiałam się jak długo już tak idę… Podeszłam do brzegu i pozwoliłam falom obmyć moje stopy z drażniącego już lekko piasku. Woda była lodowata, ale mnie to nie obchodziło. Usiadłam w miejscu i schowałam twarz w dłoniach. Fale podmywały mnie co jakiś czas, powodując u mnie wzdrygnięcie. Moja piękna biała sukienka… No cóż, raczej do niczego już się nie nada. Nie dość, że jest cała w piasku i nie posłuży jej zdecydowanie kąpiel w słonej wodzie, to jeszcze są na niej pozostałości po moim makijażu. Uświadomiłam sobie, że muszę wyglądać jak siedem nieszczęść. Nieszczęść… A przecież miałam być szczęśliwa… Dla nich… Dla rodziców...




C.d.n…
_______________________________________________________________

Jak sądzicie? Jak potoczą się dalsze losy naszej bohaterki? Kto odgadnie, może liczyć na nagrodę :3

Nicol <3

13 komentarzy:

  1. O ja wiem ja wiem jaaaaaaaa :*
    ~ Marie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona ona ona...... No kurde no wiem co będzie bo miałam spoilera od cb :*

      Usuń
    2. Hahaha to nie był spoiler xd Tylko wyjaśnienie przeszłości :P A tego co sie wydarzy to nie wiesz^^

      Jestem geniuszem xd ^^

      Usuń
  2. Super! Jak dla mnie to nexta możesz dać już, natychmiast :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No super.. Tak czułam że ucieknie.
    Wiedziałam że będzie boskie Bardzo mi się podoba <3
    przeczytałam od razu po dodaniu, ale nie miałam czasu żeby napisać.
    Pisz już następny ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Haha postaram się dodać jak najszybciej :)

      Usuń
  5. NEXT !! CHCE NEXTA !!! DAWAJ GO SZYBKO !!

    Directionerka69 (dodaje komentarz przez fona i nie jestem tu zalogowana) ;*

    N
    E
    X
    T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha co za ironia....
      Ja tak zawsze piszę na Twoim blogu <3 :D
      P.S. Dziękuje... Tego mi było trzeba :)

      Usuń
  6. Bozie ;( nie mogę. Czemu jej nie powiedział, że ją kocha! cZEmu ty podła świnio ;(
    Leć do niej! już
    lece na nn
    Buziaki ;*
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥