czwartek, 31 października 2013

„Rozśpiewana historia” Część 21 + Dziękuję

„Rozśpiewana historia” Część 21

Kawiarnia


Hmmm… „Hej! Co u ciebie słychać?”
Nie… Usuń.
„Co tam u ciebie? Wszystko w porządku?”
Zbyt na luzie. Usuń.
„Martwimy się o Ciebie! Gdzie jesteś?”
Zbyt emocjonalne… Nie chcę aby pomyślał, że mi zależy… czy coś… Ale ja jestem głupia.



Prawda. Po prostu prawda. Wysłałam wiadomość i odetchnęłam. Ehhh… Kolejny DŁUGI dzień.  Zastanawiam się ile będzie to trwać, ale najpierw muszę wymyślić co to jest właśnie TO. Rozmyślałam tak sobie czekając na odpowiedź Harry’ego, która nie nadeszła. Czy wszystko z nim w porządku? Zayn codziennie do nie dzwoni, niestety na marne… Głowa mnie zaczęła boleć od tych myśli...
- Idziemy na zakupy, chcesz się wybrać z nami? - uchyliła drzwi do mojego pokoju Eleanor.
- Jasne. - przytaknęłam i zwlokłam się z łóżka.- Dajcie mi chwilkę to się przebiorę i już schodzę na dół.
- Ok, to czekamy. - brunetka zamknęła drzwi. Chwyciłam jakieś pierwsze lepsze ciuchy i poszłam do łazienki. Szybki makijaż, ubrania i byłam gotowa. Zbiegłam po schodach do czekających na mnie dziewczyn oraz Nialla i Louisa.
- Możemy iść. - uśmiechnęłam się blado.

*****

- To co? Idziemy jeszcze do Reserved czy do H&M? - zapytała Leigh-Anne.
- Ja odpadam. Jestem wykończona. - sapnęłam.
- Ja bym jeszcze poszła do Reserved… Spotkamy się w Coffe Haven za 20 minut? - zaproponowała El.
- Ok, niech będzie. Chodźmy. - przytaknął Niall. Rozdzieliliśmy się. Ja, Leigh i Niall poszliśmy do kawiarni, a Lou z Eleanor poszli do sklepu. Zajęliśmy miejsca na kanapie w kącie i przeglądaliśmy reklamę z nowymi kawami w ofercie.
- Wiecie co? Ja sobie daruję kawę. Na co macie ochotę? - zapytałam.
- Ja poproszę latte czekoladową. Na pewno nic nie chcesz? - upewniła się Leigh.
- Nie, nie. A ty Niall?
- To samo. Pójdę zmówić.
- Nie, czekaj. Siedź. Ja pójdę. - uśmiechnęłam się i udałam do kas.
- Poproszę dwie latte czekoladowe z bitą śmietaną. - powiedziałam sympatycznie do kelnerki.
- Trzy funty. - podałam wymaganą ilość pieniędzy. Dziewczyna wydała mi resztę i poszła zrobić kawę. Przyglądałam się wystrojowi wnętrza gdy czekałam na zamówienie. Moją uwagę przykuła tabliczka na drzwiach z napisem: „Zatrudnię kelnerkę”
- Proszę bardzo i życzę smacznego. - blondynka podała mi tacę z napojami.
- Oh, dziękuję. - otrząsnęłam się z zamyślenia- Przepraszam, czy szukacie może pracownicy?
- Tak, byłabyś chętna? Mogę cię zapisać na listę i jeszcze dzisiaj szefowa zadzwoni do ciebie czy masz pracę. - uśmiechnęła się sympatycznie.
- Naprawdę? To super! Nazywam się Jade Thirlwall… - podałam dziewczynie informacje kontaktowe. Zadowolona wróciłam do stolika gdzie czekali na mnie Niall i Leigh.
- Co tak długo? - zdziwiła się czarnowłosa biorąc swój napój.
- Musiałam coś załatwić. - uśmiechnęłam się tajemniczo.- El i Lou jeszcze nie ma?
- Już idą. - Niall pomachał ręką do naszych znajomych. Spędziliśmy godzinę w kawiarni rozmawiając, a potem wróciliśmy do domu, gdzie czekali na nas Jesy, Perrie, Liam i Zayn. Oglądali jakiś film… animowany?
- Co robicie? - zapytałam lekko zdziwiona.
- Oglądamy „Zaplątanych”. To jest super! A jakie śmieszne! - zachichotała Pezz, a na ekranie jak na zawołanie blond włosa księżniczka przyłożyła jakiemuś facetowi patelnią. Kurcze, ten bohater wyglądał jak Zayn! Wyobrażenie Perrie, która uderza Zayna patelnią samo przemknęło mi przez głowę.
- Podoba mi się to. - usiadłam obok Li i wzięłam garść popcornu nie odrywając wzroku od telewizora. Wszyscy razem oglądaliśmy ten przezabawny film co chwila wybuchając śmiechem.
- Zrobię jeszcze popcornu. - powiedziała Leigh-Anne i wzięła pustą już miskę. Wstała z miejsca i poszła w kierunku kuchni. Na ekranie właśnie wiedźma więziła roszpunkę, gdy do naszych uszu dobiegł dźwięk tłuczonego szkła i ciche tąpnięcie oznaczające upadek…


C.d.n…


_________________________________________


Cześć kochani :) Miałam dodać dopiero za jakieś dwa dni, ale po prostu musiałam Wam podziękować za te 9000 wejść! WOW! Jestem w ogromnym szoku i nawet się wzruszyłam. Nigdy bym nie pomyślała, że może mnie coś takiego spotkać. Ponieważ, tak trochę zaniemówiłam z wrażenia powiem tylko: Dziękuję. Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ.

(Wzruszona) Nicol <3

10 komentarzy:

  1. *O* ...Proszę Błagam dodaj szybko kolejny rozdział <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie powinnaś być zdziwiona. Przecież dobrze piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny blog jaki i opowiadanie *.*
    To extra że Jade znalazła nową pracę .! Trzymam za nią kciuki ^^
    Mam nadzieję że Leigh-Anne nic się nie stało i tylko troszkę się posiniaczyła ;)
    Czekam na nn i życzę dużo weeny :*

    http://justgivemeafreelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super !!!! Super !!!! Super !!!! Super !!!! Super !!!!
    Dlaczego kończysz w, takim momencie ????
    O i Sorry że wcześniej nie komentowałem ale czytałam wszystkie części po kolei i byłam tak ciekawa NEXTA że zapomniałam o komach,
    Jeszcze, raz SORRY i obiecuje że teraz będę zawsze komentowała !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku dziękuje :) To bardzo miłe z Twojej strony i baaaaaardzo się cieszę, ze będę miała nowego czytelnika!^^ To takie ekscytujące! <3

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojeeny :/
    Mam nadzieję, że Leigh nic się nie stało!
    OBY :0
    Byłoby nie fajnie gdy coś sb zrb! :3
    Weeeeeny!

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. jejciu co tam się stało. ;>
    rozdział cudo po prostu
    lece nn
    buziaki :*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥