niedziela, 27 października 2013

„Rozśpiewana historia” Część 19

Nooooo czeeeeść :3 Dodaję dzisiaj nowy rozdział^^ Hehe :D Mam nadzieję, ze się Wam spodoba, bo osobiście uważam, że do najlepszych nie należy, no ale cóż.... Teraz będą takie trochę... hmm... trudniejsze dla mnie rozdziały. Przekonacie się już wkrótce o co mi chodzi. Nie przedłużając, zapraszam :)



„Rozśpiewana historia” Część 19

Grill


Siedziałam na kanapie i bawiłam się nitkami, które wystawały z poduszki. Byliśmy już w domu. Zayn próbuje się dodzwonić do Harry’ego- jest wściekły. Ja byłam, ale już mi przeszło. Nie będę sobie nim zawracać głowy. Jak chce, to niech idzie. Mam to gdzieś.
Ale jak tak można?! Przecież nie zrobiłam mu nic złego! Wiem, że nie, bo te ostatnie wspólne dni dokładnie przeanalizowałam. Miałam sporo czasu w nocy. Ugh, co się dzieje? Nic z tego nie rozumiem! Dlaczego nie mógł zostać? Tak jak jego przyjaciele. To chore. Miałam się nim nie przejmować… Idiotka. Ale nie potrafię o nim nie myśleć. Boje się, że zrobiłam coś nie tak. Że to przeze mnie.
- Jak tam? - Kieran usiadł obok mnie. Dobrze, że mam jego.
- Nic… Wiesz, chyba muszę się czegoś napić. Też chcesz? - zapytałam wstając z kanapy i podeszłam do szafki, w której trzymałyśmy jakieś wino czy coś innego.
- Ty pijesz? - zaśmiał się.
- A co w tym dziwnego? - zdziwiłam się. Szczerze mówiąc to nie za bardzo przepadam za alkoholem. Zazwyczaj piłam lampkę wina, nie więcej. Ale teraz chciałam się uwolnić od rozmyślania o chłopaku w kręconych włosach i zielonych oczach.
- No choćby to, że masz niską tolerancję na alkohol. Pamiętasz co się działo w sylwestra?
Cały czas mi to wypomina. To takie denerwujące! Ale ma rację. To był nasz pierwszy wspólny sylwester. Możliwe, że wypiłam więcej niż jedną lampkę wina… Tak czy siak, skończyło się na tym, że śmiałam się jak głupia i nie mogłam ustać na nogach.
- Pamiętam. Ugh, nie znoszę gdy masz rację. - burknęłam i odstawiłam kieliszek na miejsce, z którego go przed chwilką wyjęłam.-  Nudzi mi się. Nie mam czym zająć rąk.
- I dlatego chciałaś się nawalić? No wiesz? Nie spodziewałem się tego po tobie. - dał mi sójkę w bok. Skarciłam go wzrokiem.
- Idę do siebie. - rzuciłam i skierowałam się w stronę schodów.
- Foch forever? - parsknął śmiechem.
- Z przytupem i melodyjką! - zawołałam przez ramię i pobiegłam po schodach na górę. Oh, Kieran jest super. Jest wiecznym optymistą, potrafi mnie wysłuchać i pocieszyć. Dobrze też, że mnie pilnuje, bo gdyby nie on, już bym pewnie piła drugą kolejkę…
Wyciągnęłam laptopa z futerału i włączyłam czerwony przycisk. Ekran zamigotał i wydał charakterystyczny dźwięk. Usiadłam na łóżku i położyłam go sobie na kolanach. Weszłam na Twittera i patrzyłam co nowego. Oczywiście nic ciekawego. Przeglądałam bezmyślnie strony internetowe gdy usłyszałam dźwięk, który oznaczał sms-a. Sięgnęłam po telefon i odblokowałam ekran.



Makatko, nie chce mi się stąd ruszać… Ale z drugiej strony to lepsze, niż bezczynne siedzenie tutaj. Szybko odpisałam.



Wyłączyłam laptopa, chwyciłam jakąś bluzę i zeszłam na dół. Było lato więc świetny czas na grilla. Gdy weszłam do ogrodu od razu poczułam zapach dymu oraz smażonego mięsa. Wszyscy siedzieli przy stole, tylko Louis stał przy grillu, a Leigh siedziała na hamaku z Kieranem.
- No jesteś! Chcesz piwa? - zaproponował Niall. Wszyscy bawili się już w najlepsze.
- Nie, dzięki. Poproszę oranżadę. - grzecznie odmówiłam. Dyskretnie rzuciłam okiem na Kierana i tak jak myślałam, tłumił w sobie śmiech. Pokazałam mu język i przysiadałam się do blondyna, który po chwili podał mi moją oranżadę. Było naprawdę miło. Nawet Zayn się już trochę uspokoił. Był naprawdę wściekły na Harry’ego, że wyjechał zupełnie sam no i nikogo o tym nie poinformował.  Zayn jest o wiele sympatyczniejszy niż mogłoby się wydawać. Ma świetne poczucie humoru no i ma do zaoferowania ciekawe poglądy. Bardzo dobrze się z nim rozmawia.
- Hej, a co robiliście przez te ostatnie dwa lata? - zagadnęłam.
- Oh, nic konkretnego. Jeździliśmy to tu, to tam. Jak zwykle. Byliśmy za to w Australii i muszę przyznać, że jest tam naprawdę rewelacyjnie. Odwiedziliśmy znajomych, trochę jeździliśmy po świecie... - uśmiechnął się przyjacielsko Mulat. Dopiero teraz zauważyłam, że obejmuje Perrie… Czy to jakiś żart? Przecież oni się tak nienawidzili! Co za ironia.
- Co nie? - usłyszałam chichot w mojej głowie. „Liam! Mógłbyś tak często nie zaglądać do moich myśli? To prywatne.”- skarciłam go.
- Oj, wybacz. Nie da sie tego zatrzymać. Po prostu cię słyszę i już. - powiedział. Wywróciłam oczami i się zaśmiałam.
- A wy? Wiemy, że Jade poznała Kierana, ale nic po za tym. - uśmiechnął się Niall.
- Ogólnie to się razem zaprzyjaźniliśmy. Mam dwóch braci- Deana i Seana oraz jednego przyrodniego- Kita. Często razem imprezowaliśmy i się bawiliśmy. - opowiedział Kieran.
- A więc niegrzeczne dziewczynki, co? O której do domu wracałyście? - zażartował Louis.
- Hmm tak nad ranem, czasami nawet nie wracałyśmy wcale. Masz z tym jakiś problem grzeczny chłopczyku? - Eleanor wydęła usta i zaśmiała się do Louisa.
- Lubię to. - Lou śmiesznie poruszył brwiami i wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem. Czy tylko ja zauważyłam tutaj flirt?
- Nie tylko ty. - zabrzmiało w mojej głowie.
- Liam!!! - wrzasnęłam zdenerwowana, a jednocześnie rozbawiona. I tak spędziliśmy wieczór na rozmowach, śmianiu się i chichraniu. Co więcej jako jedyna byłam trzeźwa i wpadłam na pomysł nakręcenia przyjaciół. Jutro pokażę im co takiego udało mi się złapać w nagraniu…


C.d.n…

___________________________________________________________

Jak myślicie  Gdzie jest Harry? Co takiego robi? I oto zagadka dla Was! Ten kto odgadnie dostanie ode mnie specjalną nagrodę! Do dzieła :)


P.S. Bardzo proszę o odpowiedzi w komentarzach <3


Nicol <3

33 komentarze:

  1. Szuka miłości? Ucieka przed miłością? Niewiem.

    Imagin <3 I love it!!!

    Foch forever z przytupem i melodyjką? Padłam i nie wstanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ten "foch forever" wzięłam z życia. Dosyć często tak właśnie kłócimy się z Marie i Katie :D

      Aww dziękuję <3 Starałam się^^

      Usuń
    2. Ale jak sie kłócimy to nie ma przytupu i melodyjki xD
      Rozdział... *O*
      Harry pewno pojechał zwalczyć tą klątwę , żeby znaleść swoją połówkę ^.^
      Dawaj nexta :3

      Usuń
    3. Marie jest przecież foch forever z przytupem i melodyjką, ale używa go głównie nasza śliczna Nicol;) A im jest cudowny<3 Hmm a co z Hazzą... Cóż nie chce mi się zgadywać jestem zmęczona pisaniem kolejnych części i wgl i boli mnie głowa, bo weszłam w ściane-,- i powoli robi się siniak na policzku-,-

      Usuń
    4. A co u ściany? Też poturbowana? :)

      Usuń
    5. Obawiam się, że ona na tym nie ucierpiała-,- a szkoda, ale jeszcze się jej odwdzięczę (i nie, nie będę się bić ze ścianą:))

      Usuń
    6. Wylej coś na nią! Niech ma za swoje!

      Zrobił ci się ten siniak?

      Usuń
    7. Cóż za konwersacje! A co do ściany.... Zaczekaj z odegraniem się na niej! Najpierw muszę sobie zrobić zdjęcie z tym kto tak cię urządził xd Hyhyhy :3

      Usuń
    8. Prześlesz mi to zdjęcie jak je zrobisz?

      KT wyślij zdjęcie tej ściany ba policje! Niech oni jej wymierzą sprawiedliwość!

      Usuń
    9. Boże xd To chyba rozdział z największą ilością komentarzy xd

      Usuń
    10. i git xd u mnie najwięcej to 23, więc zrobię Ci spam jak wejdę na kompa :D

      Usuń
    11. Już ci podbiłam KT.
      Nicol- przy następnym będzie jeszcze więcej!

      Usuń
    12. Haha xd Jak ja Was kocham dziewczyny <3

      Usuń
    13. love you back xoxo course you too Catalina;*

      Usuń
  2. hahhahahahha " foch forever z przytupem i melodyjką" hahahaha powaliłaś mnie dziewczyno :D a rozdział-cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne *O*
    Zapraszam do mnie na nowy :)
    http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie na nowy rozdział :D
      http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

      Usuń
    2. Oj, juz dawno przeczytany! Boski :)

      Usuń
  4. Nie mógłby uciec od Jade bez powodu - pewnie Marie Hanatsuki ma racje

    OdpowiedzUsuń
  5. Nadal jestem wściekła na HAzze ale rozdział był cudowny :d
    uśmiałam się
    ;)
    więc znowu lecę do następnego ;)
    Buziaki ;*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥