niedziela, 29 września 2013

„Rozśpiewana historia” Część 8

Czeeeeeeeeść! Co słychać? Łapcie część 8! Kocham Was z całego serca! Nawet nie wiecie jak wiele radości daje mi każde jedno wyświetlenie! Każdy komentarz! Jesteście wspaniali! To jest też taki trochę wyjątkowy rozdział, bo tak się składa, ze dzisiaj obchodzę swoje 15 urodziny :) Miałam przepiękną niespodziankę na moim ulubionym blogu ( http://nosmilenolove.blogspot.com/2013/09/rozdzia-9-zawsze-byam-sama-wiec-teraz.html ) bo dostałam dedykacje! Bardzo bardzo bardzo dziękuje! Najlepszy prezent jak mogłam dostać! 

A teraz zapraszam już do czytania :)



„Rozśpiewana historia” Część 8

Z zamkniętymi oczami


- Jak to? - zdziwiłam się. Żałowałam, że nie mogę otworzyć oczu. Jak bardzo chciałabym go teraz zobaczyć!
- Jade. - usłyszałam głos Perrie.- Chcesz może się czegoś napić? A może jesteś głodna? 
- Ummm… Nie… Chyba nie. - odpowiedziałam.
- Może wolisz pobyć chwilę sama? Wtedy będziesz mogła, um, widzieć. - zawahała się lekko. Ale miała rację, gdybym była sama mogłabym otworzyć oczy. Przy okazji bym też trochę odpoczęła.
- A mogłabyś mnie zaprowadzić do mojego pokoju? - poprosiłam.
- Jasne. - ożywiła się i chwyciła mnie za rękę.-  Wstań, powoli… Tylko się nie przewróć… - dyrygowała.
- Eh, dajcie spokój. - Harry westchnął, a po ułamku sekundy poczułam jak ktoś mnie łapie i podnosi. Pisnęłam cicho z zaskoczenia.
- Co się dzieje? - spytałam zaniepokojona.
- Zostaw ją. Dam radę sama. - wysyczała Perrie.
- Za dużo z tym zachodu, Blondie. - parsknął Harry, udowadniając, że jest bardzo blisko mnie.-  Chwyć mnie za szyję. - zwrócił się do mnie.
Powoli wyczułam gdzie zaczynają się jego ramiona i oplotłam swoje ręce wokół jego karku. Denerwował mnie brak możliwości otwarcia oczu. Czułam się niepewnie, ale… hmm… muszę przyznać, że w ramionach Harry’ego nie było, aż tak źle. Usłyszałam skrzypniecie drzwi, a potem poczułam jak kładzie mnie na łóżku.
- Dziękuję. - powiedziałam.
- Ty. Jeszcze. Raz. Ją. Dotkniesz. A przysięgam. Że. Tego. Nie. Przeżyjesz. - warknęła Perrie. Harry zaśmiał się i usłyszałam, że wychodzi z pokoju.
- Odpoczywaj. - powiedziała już teraz współczująco Pezz i zamknęła drzwi. Odetchnęłam z ulgą. Ok. Najpierw jedno oko… Potem drugie…
Mój pokój ukazał mi się w żółto- pomarańczowej barwie. Nie było kolorowo, ale żółć była albo rozjaśniona, albo przyciemniona więc świetnie rozróżniałam kształty. Usiadłam na łóżku. Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, było lustro, a  w nim moje odbicie. Podczas gdy wszystko było żółte, moje oczy były jaskrawo czerwone. Westchnęłam. Wstałam i zaczęłam przeglądać jedno z czasopism, które leżało na komodzie. Potem kolejne, kolejne, kolejne… Co za nudy…

Skrzyp.

- Oh, nie śpisz? - zdziwił się chłopak. Podskoczyłam w miejscu i zamknęłam oczy.
- Nie. Po co tu przyszedłeś? 
- Nie mogę spać. Wszyscy śpią oprócz mnie i chciałem zobaczyć czy u ciebie w porządku… Zaraz… Jak się tam znalazłaś? 
- Eee… podeszłam? - zaśmiałam się.
- Czekaj, to ty widzisz czy nie? - usłyszałam, że zamyka drzwi i podchodzi bliżej. Nie podobało mi się, że nie wiem gdzie dokładnie jest. Zrobiłam niepewny krok przed siebie i wpadłam na niego. Hmm… A wiec tam był. No tak, mogłam się tego spodziewać.
- Haha, żyjesz? - złapał mnie, abym się nie przewróciła.
- Tak. Wybacz.- zachichotałam.-  Widzę, ale nie mogę w tym czasie nic mówić. Mogę mieć albo otworzone oczy, albo zamknięte i mówić. Nie można łączyć, bo bym wam jeszcze coś zrobiła… „
- Oh, rozumiem. A… pokarzesz mi się? - zapytał, a w jego głosie wyłapałam nutę ciekawości i troszkę zadziorności.
- Nigdy, nawet w najśmielszych snach. - odpowiedziałam i mimo woli, na moje usta wkradł się figlarny uśmieszek.
- Zabawne, to tekst jednej z naszych piosenek.

Maybe it's the way she walked, ow!
Straight into my heart and stole it
Through the doors and past the guards, ow!
Just like she already own it.
I said can you give it back to me,
she said never in your wildest dreams.

Zaśpiewał, a jego czysty głos wprawił mnie w osłupienie. Miałam motyle w brzuchu… Nie robił mi krzywdy, po prostu śpiewał. To było miłe.
- Masz piękny głos. - powiedziałam cicho i poczułam jak moje policzki zalewa gorąco. Co się ze mną dzieje?
- Dzięki. To co? Pokarzesz mi się? Proooooooszę… - słyszałam, że stara się zabrzmieć jak najbardziej niewinnie.
Pokręciłam niepewnie głową.
- Hm, to zrobimy tak. Jak ty mi się pokarzesz, to ja też.
Co? Jak to „ja też”?
- Hę? O czym ty mówisz? - zapytałam zdezorientowana.
- Oh, no tak. Jestem Amorem. Tadaaaaa…- zaśmiał się.
- Wow. - powiedziałam w osłupieniu. On jest Amorem. A więc to dlatego dziewczyny tak szybko się do niego przekonały, no oprócz Perrie. Nigdy jeszcze nie widziałam Amora. Przyznaję… korciło mnie strasznie…
- Hmmm… No ok. Ale… Zmienisz się w kupidyna czy co? - zaśmiałam się.
- Hah, nie. Zmieni się kolor oczu i… hm… mogę mieć dosyć mocne działanie na ciebie. - powiedział radośnie.
- Działanie? - powtórzyłam.
- To co? Na raz, dwa, trzy! - wyliczył. Mimo że podświadomość mnie ostrzegała, zrobiłam to. Otworzyłam oczy. Nie miałam jednak odwagi na niego spojrzeć. Ale jak wtedy zobaczę Amora w swojej postaci?
Harry wyciągnął rękę i uniósł mój podbródek patrząc mi głęboko w oczy. 
O. MÓJ. BOŻE.


C.d.n…

Nicol <3

8 komentarzy:

  1. na wszystkie gołębie dawaj nexta bo zwariuje!!!<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogą być Keviny, ale najpierw miały być marchewki :D

      Usuń
    2. Nieważne na co, ważne, żeby szybko :P
      (I jak ja się mam uczyć HISTORII na konkurs, jak tu takie emocje?)

      Usuń
  2. O.Kurde.to.było.super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział zapraszamy na nasze blogi:
    http://loveissomethingmorethanfriendship.blogspot.com/
    http://havetofaces.blogspot.com/
    Gośka&Paula

    OdpowiedzUsuń
  4. Skaczę na krześleeeee:D jestem walnięta wiem;D Ale normalnie mnie rozsadza :d pokazali się sobie czyli już nie wiele brakuje do ta ta tada "żeby byli razem" na co liczę. ;O
    Lecę dalej ;*
    Kocham Cię po prostu ;*
    Buziaki ;*
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Twoje komentarze! Po prostu nie mogę ze śmiechu! xd Baaaardzo Ci dziękuję za wszystko <3

      Usuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥