sobota, 7 września 2013

„Rozśpiewana historia” Część 2

Hej, hej skarby! Kto tęsknił? :D Oto druga część i mam nadzieję, ze przypadnie Wam do gustu :3 (Wskazówka: Kursywa oznacza śpiew). Miłego czytania i bardzo proszę o komentarze!


„Rozśpiewana historia” Część 2

Pojedynek


- Ok. A więc… „Wings”. Gotowe? Raz, dwa, trzy. - wyliczyła Perrie.
Poczułam rytm i usłyszałam początek piosenki. Coś w niej nie grało… Była jakby… za wolna? Kolizja. Tamci zaczęli nas atakować, w tym samym czasie co my ich!

(KONIECZNIE WŁĄCZ TO: http://www.youtube.com/watch?v=woll3zbyU04 )

-Mama told me not to waste my life
She said spread your wings
My little butterfly
Don't let what they say
Keep you up at night
And If they give you
Shh...
Then they can walk on by

Zaczęłyśmy. W każde słowo starałam się włożyć tyle jadu ile tylko mogłam. Zza drzew po drugiej ulicy wyłonił się jakiś chłopak. Miał brązowe, krótkie włosy, był wysoki i dobrze zbudowany. Miał na sobie koszulę w kratę, rurki i conversy. Hmm… Dziwne, przysięgłabym, że słyszałam pięć głosów. No, przynajmniej szybko pójdzie.

- You're insecure
Don't know what for
You're turning heads when you walk through the do-o-or

Zaśpiewał. Silny… Zabolało. Teraz czas na mnie.

- Walk, walk on over there
Cause I'm too fly to care
Oh yeah

Chłopak ugiął się pod wpływem mojego głosu. Starałam się o taki efekt. Zadowolona odwróciłam od niego wzrok.

Everyone else in the room can see it
Everyone else but you-u 

Przeszył mnie czyjś głos. Był czysty i muszę przyznać, że naprawdę piękny. Ale zabolało. Jak cholera. Odebrało mi tchu…

- Mama told me not to waste my life
She said spread your wings
My little butterfly
Don't let what they say
Keep you up at night
And they can't detain you
Cause wings are made to flyyyyyyyyyy

Zaśpiewałyśmy w odpowiedzi na atak. Dopiero po chwili mogłam się odwrócić i spojrzeć na sprawcę, mojej chwilowej agonii. Obok drzew nie stał już tylko jeden chłopak, ale pięciu. Pan "kraciasty" nadal trzymał jedną rękę na brzuchu i lekko się krzywił. Przeniosłam wzrok na tego obok. Jeszcze wyższy, miał burzę loków na głowie. Ubrany był w czarne rurki i tego samego koloru luźny t- shirt. Patrzył na mnie zadowolony sam z siebie. Strzelam, że to właśnie on sprawił mi ból. Kolejny był czarnowłosy chłopak z ciemna karnacją. Miał na sobie baseballówkę. Następny był blondyn w rozpiętej koszulce, pod którą miał biały podkoszulek. Miał ciepłe spojrzenie… Nic bardziej mylącego. Chłopak obok niego był brunetem, miał na sobie czerwone rurki i szelki.

- If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
That's what makes you beautiful!

Przeszyła mnie fala gorąca. Zacisnęłam powieki, a chwilę potem je otworzyłam.

- I'm firing up on that runway
I know we'are gonna get there someday
But we don't need no ready steady go no

Perrie była naprawdę wkurzona. Zaatakowała z duża siłą, jednak ich tarcza ugięła się tylko na chwilę, a na ich twarzach pojawił się lekki grymas bólu. Widziałam, że blondynka kieruje atak na wszystkich. Ten czarnowłosy chłopak, wcześniej z kamienną twarzą, teraz wydawałby się ciskać błyskawice wzrokiem. Nadepnęłyśmy na jego słaby punkt. A więc to jest ich przywódca.

- I don't know why
You're being shy
And turn away when I look into your e-e-eyes...

Mulat skierował te wersy piosenki tylko i wyłącznie na Perrie. Był silny, nawet bardzo. Perrie ugięły się aż kolana…

- Your words don't mean a thing
I'm not listening
Keep talking all I know is
Mama told me not to waste my life
She said spread your wings
My little butterfly
Don't let what they say
Keep you up at night
And they can't detain you
Cause wings are made to flyyyyyyyyyyyy

Zaczęłyśmy atakować go, bo biedna Perrie nie wytrzymałaby pod jego ostrzałem. Po chwili do nas dołączyła. Starałam się używać tyle swojego szczególnego głosu, ile się dało, ale bez przemiany nie mogłam dać z siebie wszystkiego. Nie mogę się przemienić, bo zauważą, że nie jestem taka jak oni i skierują atak na mnie, a z moją obroną… Wolę nawet o tym nie myśleć. Po prostu atakowałam ich wszystkich razem z podwójną siłą. Ich tarcza się załamała. Ich twarze wykrzywił grymas bólu, jeden z nich złapał się nawet za skronie. (Mój głos, atakuje tylko głowę. Wszystkich innych śpiewaków przeważnie całe ciało. Dlatego jestem taka silna, głowa to mocno odczuwalny punkt i jest tam niższy próg bólu.)

- If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
That's what makes you beautiful!

Zaśpiewali, przerywając nam. Piekło mnie w okolicach brzucha i klatki piersiowej.

Na Na Na Na
Na Na Naaaa
Na Na
Na Na Na Na
Na Na

Skrzywiłam się.

- You'd better keep on walking
I don't wanna hear your talking
Boy'd
You'd better keep on walking
I don't wanna hear your talking
Boy'd”- nie pozostawałyśmy im dłużne.
-„Your words don't mean a thing
I'm not listening
They're just like

Perrie skierowała swój atak na blondyna. Przypuszczam, że chciała wściec tego czarnowłosego. Czułam jak od Perrie bije nienawiść do tego Mulata. Nic dziwnego, zazwyczaj przywódcy dwóch różnych drużyn są wrogo nastawieni do siebie. Blondyn opadł na kolana i złapał się za brzuch. Mulat wbił swój pełen nienawiści wzrok w moja przyjaciółkę.
Perrie popatrzyła na mnie i się uśmiechnęła. Wiedziałam o co chodzi.

- Water off my wiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiings

Zaśpiewałyśmy razem. Przedłużyłam „i” i dołożyłam tam tyle jadu na ile było mnie stać. Mogę przysiąc, że może na sekundę moje oczy mogły zmienić kolor. Dobrze, że nie patrzyłam wtedy na naszych przeciwników. Przeniosłam teraz swój wzrok na nich. Podziałało. Mulat leżał już na ziemi, blondyn poszedł w jego ślady, a pozostała trójka trzymała się za głowę i krzywiła niemiłosiernie.

- Mama told me not to waste my life
She said spread your wings
My little butterfly
Don't let what they say
Keep you up at night
And they can't detain you
Cause wings are made to flyyyyyyyyyyyy

Chciałyśmy ich dobić, ale nagle Jesy spoliczkowała Leigh-Anne...
- Co ty wyprawiasz?! - zdenerwowała się Leigh.
- Nie wiem! Przepraszam, nie wiem jak to się stało! Przysięgam, że to nie ja! - podniosła ręce do góry na znak, że jest nie winna.
- If only you saw what I can see
You'll understand why I want you so desperately
Right now I'm looking at you and I can't believe
You don't kno-o-ow
That's what makes you beautiful!

Naszą nie uwagę wykorzystali przeciwnicy. Zdenerwowani, zaatakowali naszą tarczę. Tarcza się ugięła i… pozostawiła mnie bezbronną. Zobaczyłam jak chłopak z lokami się do mnie zbliża.

- Baby You light up my world
like nobody else
the way that you flip your hair
gets me overwhelmed
but when you smile at the ground
it ain't hard to tell

Cały czas patrzył mi prosto w oczy. Jego głos powodował pieczenie, ale gdyby chciał, powalił by mnie na kolana, a tego nie zrobił. Może chciał mnie torturować? To, co do mnie mówił, a raczej śpiewał, wywarło na mnie wielkie wrażenie.  Przez całą jego solówkę nie mogłam wziąć oddechu. Może to jedna z jego mocy? Ja się najzwyczajniej w świecie podduszałam!
Był mnie tak blisko, że wpadłam w lekką panikę. Był zdecydowanie za blisko, a ja, nie wiem czemu, nie mogłam się ruszyć. Pod koniec, na jego twarzy pojawił się uśmieszek.

- You don't kno-o-ow

Zaśpiewali jego koledzy, podniecając uczucie pieczenia w moim brzuchu.
Klosz na nowo mnie zakrył i byłam już pod tarczą. Dziewczyny stanęły tuż za moimi plecami i wpatrywały się morderczym wzrokiem w loczka.
- These wings are made to fly

Zakończyły beze mnie, bo ja nie mogłam wydusić z siebie słowa. Chłopak uśmiechnął się jeszcze raz, a w jego policzkach pojawiły się  zagłębienia, które w innych okolicznościach można by wziąć za urocze. Rzucił mi jeszcze jedno spojrzenie, którego nie potrafiłam rozszyfrować. Eleanor musiała je zauważyć, bo natychmiast mnie przysłoniła własnym ciałem. Loczek zaśmiał się pod nosem zadowolony i wrócił do swoich towarzyszy. Po chwili zniknęli znowu za drzewami, po drugiej stronie ulicy.




C.d.n…


Czasami mam wrażenie, że nie czytacie tekstu zaznaczonego na fioletowo... Tam są często ważne informacje, więc bardzo proszę je czytać!
A, no i nie zapomnijcie mi powiedzieć (możecie się nawet rozpisać, ja bardzo chętnie to przeczytam!!!) co sądzicie o tym opowiadaniu! To dla mnie bardzo  ważne :)

Nicol <3

10 komentarzy:

  1. było super...i wg masz ogromy talent...i ja też zamierzam założyć bloga...a co do twoich opowiadań są one W-S-P-A-N-I-A-Ł-E ...i są dla mnie inspiracją do pisania :3 ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awww dziękuję ci bardzo! To piękne słyszeć takie rzeczy! KONIECZNIE daj mi linka do Twojego bloga! Z chęcią poczytam! <3
      (A jak się jeszcze nie zdecydowałas na bloga, to o tym nie myśl tylko wchodź na blogerra! Ja się zbierałam kilka tygodni by założyć swojego, a teraz mam aż trzech stałych czytelników! To wspaniałe uczucie!)

      Usuń
  2. o i niech zgadnę...Harry to główny bohater ?? :D (jak zawsze)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coooo??? Nieeeeee.... Wcaleeeeeee.... Kogo ja oszukuję xd Nie potrafię inaczej pisać, ale jeśli bardzo chcecie mogę dodać jakiegoś jednopartowego... hmmm... z kim chcecie? :)

      Usuń
  3. Super!!! Kocham twojego bloga!!! Tylko trochę trudno (może tylko dla mnie) znaleźć tekst po piosence. Czy mogłabyś piosenki dawać po enterze i kolejny teks też ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak już napisałam u góry, piosenka jest napisana kursywą. :)

      Usuń
  4. hej super !!!!!!!!!!!!! to jest .......... chcę wiecej.pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże! Skąd to bierzesz? Ja się pytam to jest WSPANIAŁE!
    Ten pojedynek, aż nie dam rady nic wydusić tak jak Jade po solówce Hazza ;D
    Lovciam Cię po prostu tyle Ci powiem <3
    Buziaki :*
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥