wtorek, 10 grudnia 2013

„Rozśpiewana historia” Część 37

„Rozśpiewana historia” Część 37

Nie przesuwaj mnie


****Leigh-Anne****

- Pomóżcie mi go wnieść do góry! - Louis złapał za nogi Harry'ego  i go podniósł. Zayn chwycił go za ręce i zaczęli go wnosić do góry.
- Ej, a gdzie jest Jade? - zapytał Niall. A teraz coś dziwnego: ledwo co wypowiedział te słowa, to się skrzywił, złapał za głowę i jęczał z bólu. Skulił się i darł ile sił w płucach…
- Odłącz się! Odłącz! - krzyknął Liam, chwycił go za ramię i zaczął nim potrząsać. Niall przestał krzyczeć, ale był mocno zdyszany. Wszyscy patrzyliśmy przerażeni na blondyna.
- Jade… Jade coś się dzieje… - wyszeptał, ale nie ruszył się ani o milimetr. Spojrzałam na Liama. On mógł wiedzieć co jest grane.
- Nie słyszę jej. - jego oczy robiły się z każdą chwilą coraz większe. Próbował odnaleźć Jade za pomocą jej myśli, ale ona najwidoczniej się nie odzywała… Czy to w ogóle możliwe? Nie myśleć? To jakiś absurd!
- Leigh, jest to możliwe, ale to oznacza, że jest nieprzytomna… - odpowiedział na dręczące mnie pytania.
- Poddasze… - przypomniałam sobie i pobiegłam po schodach na górę. Jade poszła na górę do kąciku zielarskiego El! Biegnąc na oślep przez krótki korytarzyk zauważyłam wyciągniętą drabinę. A więc jest u góry! Wspięłam się i pchnęłam klapę, ale ta ani drgnęła. Użyłam całych swoich sił, ale nic.
- Nosz kurde! - wkurzyłam się i zeszłam ze szczebli drabiny. Jesy stanęła za mną i położyła mi rękę na ramieniu.
- Może ja spróbuję.
- Nie, zaczekaj. - zatrzymałam ją. Zamknęłam oczy i odszukałam w sobie potrzebną mi siłę. Gdy uniosłam powieki wbiłam wzrok w klapę na dachu i gestem ręki nakazałam aby się otworzyła. Okno gdzieś z boku otworzyło się. Na korytarzu pomiędzy pokojami niebezpiecznie silnie zawiało. Moje włosy i Jesy rozwiały się we wszystkie strony. Dziewczyna złapała się ściany, aby tak silny powiew jej nie przewrócił. Drzwiczki zatrzęsły się, zaskrzypiały i otworzyły z hukiem. Wiatr wycofał się przez otwarte okno.
- Jest. - ucieszyłam się. Wspięłam się do góry i wdrapałam na poddasze. Jade leżała na podłodze i się nie ruszała.
- Jade, słyszysz mnie? - podbiegłam do niej i delikatnie potrząsnęłam jej ramionami.
- Nie przesuwaj mnie… - wyszeptała otwierając oczy, ale zaraz potem je z powrotem zamknęła. Co?
- Zaczekaj tu przy niej, idę po Liama. - zawołała Jesy i pobiegła na dół.


****Jesy****

Ledwo co dobiegłam do reszty na dole, a Liam już wiedział wszystko co miałam przekazać.
- Nie przesuwaj…- powtarzał jak mantrę. Myślał nad jakimś sensownym wyjaśnieniem, ale to na nic. Louis i Zayn ponowili próbę wniesienia Harry’ego na górę, a kiedy zrobili tylko ze trzy kroki w kierunku schodów usłyszeliśmy przeraźliwy krzyk Jade jak i przerażoną Leigh-Anne. Niall kulił się gdzieś w kącie i zasłaniał sobie uszy. Spojrzałam na nieprzytomnego Harry’ego: zaciskał desperacko powieki. Było widać, że cierpi, mimo że nie był świadomy.
- STÓJCIE. - powiedział twardo Liam. Jade u góry nie przestawała krzyczeć, najprawdopodobniej z bólu.- Cofnijcie się, szybko!
Lou i Zayn wykonali polecenie i wrócili w poprzednie miejsce. Jade ucichła.
- Ja muszę do niej iść… - płakała Eleanor. Ona była bardzo uczulona na ból. Nie chciała by ktokolwiek w jej towarzystwie czuł się źle, skoro ona sama może mu pomóc.
- Perrie, ty idź do Jade, zobacz czy wszystko w porządku. - zdecydował Liam. Blondynka pobiegła z zawrotna prędkością, jakby tylko czekała na pozwolenie.
- Nie będzie w porządku, póki ON tu jest. - dobiegł do moich uszu nieznany mi, kobiecy głos. Odwróciłam się w jego stronę i zobaczyłam, że dotąd nieprzytomna dziewczyna otwiera oczy.



- Kto? - zapytałam odruchowo.
- Amor. - prychnęła dziewczyna.
- Kim jesteś? - zadał kolejne pytanie Liam.
- Jestem Avalon. - dziewczyna uśmiechnęła się tajemniczo, ale miałam złe przeczucia co do tego sztucznego gestu.


C.d.n...

________________________________________________

Heeeeeeeeeej :3
Miałam dodać później, ale nie mogłam się powstrzymać.... Nie wiem czemu, ale sama bardzo się ekscytuję i gdy dodaje kolejne rozdziały, i gdy je piszę... Po prostu sama jeszcze do końca nie wiem co się później wydarzy, to chyba dlatego xd
Miałam dzisiaj testy próbne i o matko... Źle nie było, ale jakoś szczególnie też chyba mi nie poszło. Jutro matma... X_X Kill me, please! :(

Nicol <3

14 komentarzy:

  1. DLACZEGO TERAZ SKOŃCZYŁAŚ ??! NO CZEMU??
    Jak ty się możesz tak znęcać nad ludźmi co ?? xd
    Next plis i dłuższy i nie kończ w takich momentach bo wszyscy poumieramy z ciekawości.! <3
    Naprawde super rozdział, tak właśnie przeczuwałam, że to przez co przechodzi Jade, bóle głowy i wgl, jest spowodowane właśnie Harrym.
    A ta cała Avalon będzie chybą tą wiedźmą coo nie.? :*
    Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  2. O boże! plis next szybko! nie wiem co napisać niż to że piszesz niesamowicie a twoje rozdziały są ekscytująceniesamowiciewspaniałowyjątkowe ( nowe słowo do słownika xd ) czekam z niecierpliwością nn a u mnie niedługo 1rozdział
    papatki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O.M.G !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Kto pozwolił Ci kończyć w takim momencie !?!?! XD No kto ?!?! XD
    OK...coś się ze mną dzieje..
    To przez to że tak świetnie piszesz....
    Albo za dużo GTA...
    Nie jednak opcja 1 xD XD Xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego skończyłaś w takim momęcie?!?!?! Jak ty wogule tak możesz żyć z poczuciem winy iż my tu cierpimy czekając na następny rozdział?!?! Dodaj następny jak najszybciej ,pliiiiiiiiiiiiiska XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha dziękuję za każde miłe słowo :) Nawet nie wiecie jak miło się czyta takie dobre i zabawne komentarze! Dziękuję <3
    Może dodam kolejny rozdział jutro...
    ... a może nie...
    a może jednak tak...
    sama już nie wiem...
    XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Agh !!!!! kurde mać !!! lsdjghoisaughiaeughaoisjg dlaczego już kończysz ?? no ja piepsze ....ja się tu rozkręcam i wczuwam i w ogóle a tu koniec!!! JA CHCĘ DALEJ :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabiłabym cię. No ale jakbym to zrobiła to kto by pisał za Ciebie imy i robił mi takie cudne spamy na moim blogu?

    OdpowiedzUsuń
  8. hej! : ) z góry przepraszam za spam, ale zaczęłam pisać opowiadanie o Harrym i żeby ono miało sens, fajnie byłoby mieć je dla kogo pisać, więc jak masz ochotę to wpadaj http://we-have-got-a-bit-of-love.blogspot.com/ :*

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowite !! hihih lecimy do kolejnego rozdziałku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ledwo co wrócił. Co za wiedzma! Jak mogła. To pewnie przez nią!
    Ygh!
    Lece nn
    Buziaki ;*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥