czwartek, 19 grudnia 2013

„Rozśpiewana historia” Część 44

                                              „Rozśpiewana historia” Część 44

Inny sposób


****Leigh-Anne****

- No więc… - zawiesił się Harry.
- Ugh, czemu wyjechałeś? - podpowiedziała mu Perrie.
- By ją znaleźć. - odpowiedział bez namysłu.
- Avalon? - zdziwiłam się- Po co?
- Bo ona jest prawnuczką Virgini. To ta wiedźma, która rzuciła klątwę na ród Amorów. Wywnioskowałem, że ona będzie umiała złamać zaklęcie. - wyjaśnił. Ah, no tak… I teraz wszystko ma sens.
- Wszystko tak wspaniale sobie wymyśliłem i zaplanowałem. Tylko nie zdawałem sobie sprawy z tego, że ona nie będzie chciała pomóc. Mało tego! Atakowała mnie. A kiedy ja jej na to nie pozwoliłem, zaczęła uciekać. Dobry miesiąc ją śledziłem i goniłem po całej Ameryce Północnej! W końcu ją złapałem i zahipnotyzowałem. Dowlokłem się z nią aż tutaj… Nie wiedziałem, że zaklęcie zacznie powodować bóle głowy u mnie i u Jade. Myślałem, że to przez to, że nie spałem od dobrych trzech dni. - spuścił głowę.
- Zaklęcie zaczyna działać ze zdwojoną siłą, bo wiesz już co czujesz do tej dziewczyny. Gdybyś tego nie odkrył nadal mógłbyś przebywać w jej towarzystwie. - powiedziała Avalon, która siedziała skulona w kącie ze wzrokiem wbitym w podłogę.
- Dlaczego nie chcesz mu pomóc? On chce tylko szczęścia… Tylko poczucia bycia kochanym. - szepnęłam łagodnie i przysiadłam obok niej. Dziewczyna spojrzała na mnie mrożącym krew w żyłach wzrokiem.
- Naprawdę nic nie wiecie?! Moja prababka rzuciła tą klątwę po COŚ. On nie ma się czuć kochany. On nie ma zaznać szczęścia. On i cała ta głupia rodzina Amorów! Jasne?! - warknęła, wstała i wolnym krokiem zaczęła się zbliżać do Harry’ego - To przez ciebie kobiety na całym świecie cierpią, a w szczególności moje siostry, więc dlaczego miałabym ci pomóc?! Dlaczego miałabym sprawić, aby tobie i twoim krewnym było jeszcze lepiej?! Jeszcze łatwiej w życiu?! Dlaczego miałabym stanąć po stronie tych, którzy nas tak strasznie skrzywdzili?! - krzyczała prosto na niego. Louis chwycił ją za przedramię, aby nie rzuciła się z pięściami na loczka.
- O czym ona mówi? - wtrąciła się Eleanor.
- Bo… Bo kiedy czarownice rzuciły czar, Amory wpadły w rozpacz… Zemściły się. Skoro my nie możemy przeżyć prawdziwej miłości to one też nie. Od tamtej pory żaden Amor nie połączył więzłem miłości ani jednej czarownicy lub czarodzieja. - wyjaśnił.
- Logiczne. - podsumowałam, ale szybko tego pożałowałam. Avalon uniosła rękę w moim kierunku, a ja poczułam tylko jak podrywam się od ziemi i uderzam w pobliską ścianę.
- Nic ci nie jest? - podbiegła do mnie Perrie i pomogła mi wstać. Rozmasowałam palcami bolący łokieć.
- Jeszcze raz zrobisz coś takiego, a… - syknął Zayn na czarownicę.
- To co? Nie boję się ciebie. - skrzyżowała ręce na piersi.
- Harry, jak złamać klątwę? - zapytał Liam przerywając ostrą wymianę zdań.
- Avalon musi wykonać rytuał. - odpowiedział zielonooki.
- I już? - zdziwił się Louis.
- I już?! Czy ty sobie w ogóle zdajesz sprawę jak ciężkie i trudne jest czarowanie?! Magia ma swoje granice, zasady, prawa! Nie mogę jej sobie od tak nadużywać. A ten rytuał jest jedną z rzeczy zakazanych, a także praktycznie nie możliwych do zrobienia. - wkurzyła się Avalon.- A poza tym ja nie mogę tego zrobić! Nie sprzeciwię się moim siostrom i braciom! Nie ma takiej opcji!
- Avalon, dobrze wiesz, że jeżeli sama się nie zgodzisz, to ja będę musiał cię do tego zmusić. - powiedział śmiertelnie poważnie Harry. Na twarzy Avalon pojawił się strach.
- Nie! Nie zrobię tego. Nigdy. Ale… - zawiesiła na chwile głos, bo najwidoczniej wpadała na pomysł. Brakowała tylko jeszcze żaróweczki nad jej głową...- Mogę… Chyba mogę zrobić coś innego. Ale potrzebuję do tego przeznaczonej. Mogę odblokować jej uczucia co do ciebie, Harry.
Harry’ego oczy stały się większe i jedyne co w nich teraz było to uczucie, którego już od dawna tam brakowało. Nadzieja.
- Naprawdę? - zapytał cicho.
- Hazz… Nie mogę nic wyczytać z jej myśli… - wystraszył się Liam. - Jakaś blokada czy coś…
- Tak, to blokada. Nic nie wyczytasz już z ani z moich myśli, ani jego, ani Jade. To nie ja, to ta klątwa. - wyjaśniła Avalon.
- Nie wiem czy można jej ufać. - kontynuował niepewnie Liam.
- Musimy spróbować. - zdecydował Harry-  Zrobię wszystko…



C.d.n…


____________________________________________

Hej :)
Przychodzę dzisiaj do Was z nowym rozdziałem oraz.... katarem. Tak się złożyło, że akurat teraz się rozchorowałam -,-" Ten katar nie jest nawet taki zły, ale jak mnie strasznie boli głowa... Masakra. Pomyślałam, ze skoro zostaję w domu to coś dla Was napiszę, ale chyba jednak nie jestem w stanie... Rozdział dodaję z wersji roboczych. Dobrze, że zawsze mam jakiś zapas^^
A teraz kolejne pytanie: Czy odpowiada Wam, aby rozdziały się tak często pojawiały? Może nie nadążacie z czytaniem? Chcę wiedzieć co sądzicie o tym :) Może mają być dłuższe, a radziej dodawane? To już zależy od Was, bo robię to tylko dla Was :D
Love ;*
Nicol <3

14 komentarzy:

  1. Mi to wszystko odpowiada nie martw się ;**
    Czekam na next ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) Cieszę się, że pasuje Ci tak jak jest^^

      Usuń
  2. Hyhyhy :3 Witam moją szanowną Kumpele ^^ ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIBSTER AWARD :D więcej u mnie :D http://directionerka-69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. A rozdziały to możesz wrzucać nawet po 3 dziennie <3 Ja się nie obrażę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. OCZYWIŚCIE ŻE NAM ODPOWIADA !!!
    A co do twojej choroby....ominą cię sprawdziany !!! xD
    Fajnie że Avalon już daje się, przełamać ;) OK od teraz czekam aż skończysz trzymać nas w niepewności xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no jak się okazało właśnie jeden odwołali^^ Będzie mniej do nadrabiania :P
      A co do kolejnego rozdziału, to pewnie wrzucę jutro :D

      Usuń
    2. I ja trochę przekonuję się do niej, a przynajmniej zaczynam ją rozumieć. Czekam co będzie dalej

      Usuń
  5. Rozdział super! Dziękuje za twoje komentarze. Poprawiły mi humor.
    A... I powrotu do zdrowia życzę! XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Super piszesz :)
      Dziękuję <3

      Usuń
  6. I przez tek katar nie było cie w szkole ??!! PRZEZ KATAR !!!! CZY WIESZ CO JA TAM BEZ CIEBIE PRZESZŁAM !!!! Dziewczyny na wosie robiły pająka z moich włosów T^T Mieliśmy glinę i i i odwołany test z wosu xD
    A rozdziały nawet po kilka dziennie moge czytać ^^
    Zdrowia i weny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki katar? Katar tu nic nie dał, mam straszne bóle głowy! Znowu mam chyba zatoki chore :/
      Jak można robić pająka z włosów? O.o

      Usuń
  7. Nie! Nie! Nie! Nie! Nie!
    Ale chwila jak to odblokować? To jak się odblokują to co?
    Nie kminię
    dlatego idę dalej
    Buziaki;*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥