poniedziałek, 30 grudnia 2013

„Rozśpiewana historia” Część 52

„Rozśpiewana historia” Część 52

Próba ucieczki


- Wow. Nieźle. - otworzyła szerzej oczy Angelica, kiedy skończyliśmy opowiadać naszą tragiczną historię.- Myślicie, że kiedyś zrobią z tego film?
- Angel! - zdenerwował się Liam.
- Oj, spokojnie. To tylko taki żarcik… - wywróciła oczami.- No nic, ja wam nie pomogę. Nara!
Wstała z kanapy i w wampirzym tempie wybiegła z salonu. Popędziliśmy za i zastaliśmy ją w przedpokoju, tuż przed drzwiami wyjściowymi.
- Co do diabła?! - wkurzyła się próbując przejść przez próg.



- Ok… To coś nowego. - zdziwiłam się. Angelica z wściekłością uderzyła pięścią w niewidzialną powłokę.
- Co wyście zrobili?! - warknęła.
- My nic! - odpowiedział równie zdziwiony, co ja, Zayn. Podszedł do drzwi i… wyszedł. Bez problemu. Angelica otworzyła usta z zaskoczenia i poszła w ślady Zayna, ale i tym razem niewidoczna bariera ją zatrzymała.
- To ona! To przez nią nie mogę wyjść! - zaczęła krzyczeć.
- Kto? - zapytała Jesy.
- Ta debilna czarownica! Zamknęła mnie! Zróbcie coś! - nie zaprzestała pełnych furii uderzeń w… no w tak naprawdę w nic.
- Ok, zrobimy. Ale najpierw powiedz nam dlaczego chciałaś uciec? - uśmiechnął się łobuzersko Louis. Hej, faktycznie.
- Wy otwórzcie mi drzwi, a ja wam powiem. - powiedziała wolno.
- Nie ma mowy. Damom się ustępuje, tak więc słuchamy. - posłał jej szeroki uśmiech. Angelica zmrużyła gniewnie oczy i przejechała spojrzeniem po każdym z nas. Rzuciła się na Perrie, chwyciła ją za gardło i podniosła do góry.
- Powiedziałam, żebyście mnie stąd uwolnili. - syknęła. Perrie nie mogła nabrać oddechu. Próbowała walczyć z silną ręką brunetki, ale nie dawała rady.
- Zostaw ją! - krzyknęłam.
- To pomóżcie mi wyjść!
- Ale nie potrafimy!
- To mnie akurat najmniej interesuje. Macie cos zrobić, albo wasza koleżanka zginie.
- Angelica! Proszę, zostaw ją! Co się z tobą stało?! - popatrzył na nią wielkimi oczami Liam.
- Mówiłam, że się zmieniłam. Ba, po prostu się czegoś nauczyłam. Nie można ufać ludziom. Aby przetrwać, należy dbać tylko o siebie. - powiedziała śmiertelnie poważnie. Puściła Pezz, a ta wylądowała na ziemi ciężko dysząc. Niezwłocznie podbiegłam do niej i ją objęłam.- Macie czas do dziś wieczór. Jeżeli nie uda wam się czegoś wymyślić, zacznę wybijać was po kolei. Zaczynając od tej uroczej blondyneczki. A to na znak, gdybyście myśleli, że nie jestem do tego zdolna.
W wampirzym tempie podbiegła do Liama, obróciła go i wbiła się w jego szyję. Po kilku sekundach (niemożliwe długich)  odepchnęła go na ziemię i wytarła usta wierzchem dłoni.

(Ten chłopak to na niby "Liam" xd)

- Dziś wieczór. - uśmiechnęła się złośliwie i opuściła pomieszczenie, w którym się teraz znajdowaliśmy.
- Nic ci nie jest?! - wystraszyła się Jesy i kucnęła obok Liama.
- Nie… Tylko trochę krwawię… - syknął z bólu, kiedy dotknął rany na szyi.
- A ty Perrie?
- Mówiłam, aby jej tu nie wpuszczać! - warknęła, po czym zakasłała.
- PS-  Wszystko słyszę! - zawołała z głębi domu Angelica.
- To co teraz? - zapytała z przejęciem Eleanor, kiedy starała się opatrzyć ranę Liama.
- Musimy zadzwonić do Harry’ego i Nialla, a oni się muszą tego dowiedzieć od Avalon.
- Ale ona nam nie pomoże! Przecież chce naszej śmierci… - jęknęła Jesy.
- Cóż… Musimy spróbować. - wzruszył ramionami przeglądając coś w telefonie.
- Zayn, to poważna sprawa! Mógłbyś teraz nie smsować? - zdenerwował się Louis. Mulat tylko uciszył go gestem ręki, po czym pokazał nam ekran telefonu. W notatkach zapisał wiadomość:

Musimy się od niej dowiedzieć, czemu próbowała uciec. Na 100% ma ważne informacje.

Przytaknęliśmy wszyscy i rozeszliśmy się po mieszkaniu. Ja zostałam z Liamem, Perrie i El aby pomóc im dojść do siebie, po napadzie wściekłości wampirzycy.



C.d.n…


__________________________________________________

No hej!

Taki troszkę krótki, ale dzieje się sporawo. Odkrywamy ciemną stronę Angelici. 
Ostatnio nie wiem co napisać w notkach pod postami... 
No nic, ja Wam już tylko życzę szczęśliwego Nowego Roku, bo przed sylwestrem nie wiem czy uda mi się jeszcze coś dodać... Jeszcze się zobaczy. Ale tak na wszelki wypadek już Wam składam życzenia :)

Nicol <3

17 komentarzy:

  1. PIERWSZA! !!!! mam nadzieje....xD
    Ciemna strona Angel....WOW....
    miejmy nadzieje że Li nie umrze....w ciągu tych 5 godzin...no bo Li wampirem ? trochę to do niego nie pasuje :) OK....Co tu by jeszcze napisać ?
    Ty masz problem z pisaniem długich notek pod rozdziałem a ja mam problem pisaniem długich komów....Również pod rozdziałem xD Piąteczka !!!
    no dobrze już Cię nie zanudzam :D Buziaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umm... Ale Li musiałby najpierw mieć krew Angelici w żyłach, a dopiero potem zostać zabity by był wampirem... Źle mnie zrozumiałaś :)
      On został na razie tylko ugryziony :D

      Usuń
    2. XD Wiesz ja zawsze coś źle zrozumiem....NORMALKA Xd

      Usuń
    3. Haha ja też tak zawsze mam xd

      Usuń
  2. Super... *oklaski of Luca* PS Dziś będą Dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuuuuuuuper!
    Czekam na następny XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudeńko Złote ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Hoho po sylwestrze i tak nie dodasz bo trzy butelki picolo będą xD Upijemy sie bezalkohowym szampanem yaaay *(=o=)*
    Ale i tak czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO?! Ja też mam jedna butelką którą przyniosę....

      Usuń
  6. Marzenia się spełniają. Jutro będzie sporo OMG! Jakieś 25 000? <3m

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej!
    Nominuje cie do Liebster Award
    Pytania na moim blogu :
    http://light-in--the-tunnel.blogspot.com/2013/12/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. rozdział - wspaniały
    Czekam co będzie dalej..
    udanego sylwestra życzę i pozdr

    OdpowiedzUsuń
  9. O jejku już jej nie lubię. Po co chciała uciec, coś tu śmierdzi. Haha
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥