poniedziałek, 2 grudnia 2013

„Rozśpiewana historia” Część 31 + ORZESZJACIĘKRĘCEKURDEMOL +OMG

„Rozśpiewana historia” Część 31

Mącisz mi w głowie


Cóż… Perrie ma focha. Wyszła gdzieś z samego rana. Może trochę przesadziliśmy? Zayn się zastanawia czy nie zacząć poszukiwań Harry’ego. Wie, że jest silny i dałby sobie radę sam, ale już tak długo się nie odzywa… Mój poziom zamartwiania się rośnie z każdą chwilą i zmierza do maksimum. Co mamy zrobić? Przecież nie możemy szukać go po całym świecie! Oby nic mu się nie stało… Znowu mnie rozbolała głowa... Dziwne, ugh.
- Idę po nią. - mruknął Zayn i wyszedł z domu. Przez kilka sekund panowała jeszcze cisza, ale potem wymieniliśmy spojrzenia i… wybuchliśmy śmiechem. Kurcze, niepotrzebnie to ukrywają. Myślą, że nikt nie widzi tych ukradkowych spojrzeń? Rumieńców? Chichoczenia pod nosem?
- Ok. Już. Cicho. Bo jak tu wrócą to będzie nieprzyjemnie. - uspokoił nas Liam.
- Ty wiesz co oni myślą! Powiedz nam. - klepnęła go lekko w ramię Leigh-Anne. Liam się zarumienił i zaprzeczył gestem głowy.
- To są ich prywatne sprawy. I tak już nie mają tej prywatności przy mnie… Nie mogę powiedzieć.
- Jesteś za dobry. - fuknął teatralnie Louis.
- Ej! Zostaw go! To takie urocze. Mógłbyś się uczyć od niego. - stanęła w obronie chłopaka Leigh. Objęła go i położył głowę na jego ramieniu.
- Pff, ja jestem uroczy. - parsknął Lou.
- Mhm. - mruknęłam z przekąsem, uważając aby się nie roześmiać.
- Nie wierzycie mi? El! - zawołał na głos.
- Co? - odkrzyknęła z kuchni dziewczyna.
- Jestem uroczy? - zapytał z chytrym uśmieszkiem.
- Nie specjalnie… - zaśmiała się.
- CO?! - zdziwił się odpowiedzią dziewczyny i pobiegł do kuchni. My natomiast wybuchliśmy śmiechem.


****Zayn****

To jak szukanie igły w stogu siana… Tylko takiej fajnej igły… Boże, co ja wygaduję? Ugh, ostatnio nie jest mi taka znowu obojętna… Od czasu kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz, po rozłące, na ślubie Jade, po prostu nie mogę oderwać od niej oczu. Przepięknie wyglądała w tej fioletowej sukience… WEŹ. SIĘ. OPANUJ.
O! Widzę ją. Siedzi na tym murku.
Podszedłem do niej powoli. Siedziała do mnie tyłem więc postanowiłem zaryzykować. Zasłoniłem jej oczy dłońmi i zapytałem:
- Zgadnij kto?
- Nie strasz mnie. - mruknęła. Głowę miała pochyloną, nogi jej zwisały lekko z murka. Wyglądała co najmniej słodko. Ugh, dość.
- Wybacz. Wszystko ok.? - spytałem łagodnie. Przysiadłem obok niej.
- Tak… Trochę… Czekaj, co ty tu robisz? - spojrzała mi prosto w oczy. Matko, ładniejszych oczu nie widziałem u nikogo. Piękne, niebieskie, duże….
- Poszedłem cię szukać… Nie chciałem, aby coś ci się stało. - odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
- Naprawdę? - w jej oczach zobaczyłem iskierki, ale szybko odwróciła wzrok.
- Jasne… Może… Mogę ci jakoś pomóc? Wyglądasz na nieszczęśliwą…
- Nieszczęśliwą? Nie… Może… Może troszkę zagubioną. - przyznała. Bawiła się palcami. Hmm… Co się stało? Przecież jest idealna. Czego jej może brakować? Co lub kto sprawiło, że czuje się źle? Czy mógłbym jej jakoś pomóc?
- Opowiadaj. - szturchnąłem ją przyjaźnie, zachęcając do mówienia. Kąciki jej ust uniosły się lekko w górę.
- Nie ma o czym… Sama nie wiem co się dzieje. To… skomplikowane. - westchnęła smutno. Jak ja bym chciał jej teraz pomóc!
Chyba sam potrzebuję pomocy… Czemu nagle ta dziewczyna mi tak bardzo zawróciła w głowie? Czemu w stosunku do niej mam tak wyolbrzymione uczucia? To głupie i nielogiczne. UGH, pomocy!
- Przepraszam, zawracam ci głowę.- spojrzała na mnie przepraszającym  wzrokiem. Nasze twarze dzieliły zaledwie centymetry. Mógłbym skrócić ten dystans… NIE.
- Wcale nie zawracasz. Lubię cię słuchać. - wymamrotałem, oszołomiony jej hipnotyzującymi tęczówkami. Uśmiechnęła się delikatnie. Wpatrywaliśmy się sobie w oczy. Mam wrażenie, czy ta sekunda trwa wieczność? Jak da mnie mogłaby trwać i trwać i trwać…
Odgarnąłem kosmyk jej fioletowych włosów za ucho, przy okazji muskając jej delikatną skórę na policzkach, która od razu się zarumieniła.
- Mącisz mi w głowie. - wyszeptała.
- Mam to samo uczucie. - odpowiedziałem nachylając się ku niej.


C.d.n...



______________________

Hej kochani! A tutaj mamy taki słodki moment z Zerrie :3 Na ankiecie u góry zaznaczyliście, ze ich chcecie, więc... proszę bardzo :)

A teraz mała niespodzianka dla Was.... Kolejny rozdział dodam w zależności od tego, czy chcecie aby był już dzisiaj, czy może jutro? W każdym razie macie jeden rozdział szybciej! Yaaaaaaaay <3
A wiecie z jakiej to okazji? Z OKAZJI 15 000 WYŚWIETLEŃ!!!! 

OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG

ORZESZJACIĘKRĘCĘKURDEMOLOMGKURCZEBLADEJEZUSMARIAOSZTYWMORDĘJEŻA!!!







(Właśnie tak zareagowałam kiedy zobaczyłam jedynkę, piątkę i trzy zera <3)

Jesteście wspaniali! Bardzo, ale to bardzo Wam dziękuje. Sprawiacie, że się uśmiecham :) 
To wszystko dzięki Wam <3

No, ja już teraz tylko czekam na Waszą odpowiedź. Kolejna część dzisiaj czy jutro?

Nicol <3

6 komentarzy:

  1. I <3 Zerrie
    Oczywiście że dziś masz dodać!!! Ty jeszcze się pytasz ?!?!? :D
    P.S. Z tego co naliczyłam to 47 OMG napisałaś xD

    OdpowiedzUsuń
  2. DODAWAJ teraz ! <3 KC <33333 o słoooodki ten rozdział <3 ^_^

    OdpowiedzUsuń
  3. O ja pierdziele !!! jaka słodka Zeriie !! *.* Błagam daj o nich jeszcze więcej ;333
    Może nie przepadam za nimi razem, ale uwielbiam Zayna :D i to mi wystarczy <3 :D
    Czekam na nn jak NAJSZYBCIEJ !! ;333

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja Cię pierdzielę! Pocałują się! Taak na pewno!
    Hazzuś tęsknię <3
    Buziaki:*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥