poniedziałek, 2 grudnia 2013

„Rozśpiewana historia” Część 32

„Rozśpiewana historia” Część 32

Nieznajomy z autobusu


- Chcieli mnie zwolnić. - zaśmiałam się odkładając telefon na stół.
- Zdziwiona? Nie było cię w pracy przez trzy dni! - powiedział z sarkazmem Louis. Wzruszyłam ramionami.
- I tak mi się tam nie podobało… No ale cóż, dostałam tylko ostrzeżenie. No i obcięli mi pensję na ten miesiąc… Ugh, muszę dzisiaj tam iść. Która godzina? 
- Wpół do szesnastej.
- Na szesnastą trzydzieści mam być na miejscu… - mruknęłam do siebie. Westchnęłam i poszłam do swojego pokoju się przebrać. Wybrałam luźny zestaw: rurki, kolorowy top z nadrukiem, granatowa bluza i trampki. Zapięłam sobie naszyjnik z wisiorkiem w kształcie kokardki i kolczyki do kompletu. Chwyciłam torbę i zeszłam na dół pożegnać się z przyjaciółmi.
- To ja lecę, papa! - wysłałam całusa w powietrze.
- Trzymaj się. - pomachał ręką Niall.
- Nara. - pożegnał się Lou.
- Miłej pracy. - uśmiechnęła się Leigh-Anne.
- Jakbyście mieli czas to sprawdźcie co u Zayna i Perrie… Długo już ich nie ma. - zamyśliłam się.
- Racja, już się robi. - zasalutowała Eleanor. Opuściłam mieszkanie i skierowałam się na przystanek autobusowy. Ugh, mogłam zrobić prawo jazdy tak jak Leigh-Anne. Ale mam jeszcze na to sporo czasu… praktycznie wieczność. Usiadłam na żółtym krzesełku i wpatrywałam się w ulicę, czekając na autobus numer 157. Po sześciu minutach się doczekałam i wsiadłam do pojazdu. Skasowałam swój bilet, po czym zajęłam jedyne wolne miejsce obok jakiegoś chłopaka. Uśmiechnął się do mnie sympatycznie, a ja z radością odwzajemniłam ten gest. Uważam, że takie nawet drobne rzeczy są bardzo ważne. Mały gest, a jak dużo radości daje! Od razu lepszy humor. Poczułam wibracje w torbie i od razu wyciągnęłam telefon.



Kurde, dawno się nie widzieliśmy… Chociaż Jesy zdecydowanie często tam teraz przesiaduje… No nic, szybko odpisałam.



Chwilę później otrzymałam odpowiedź:



Schowałam telefon do torebki i rozejrzałam się po autobusie. Na małym ekranie widniał napis: „Następny przystanek- Trafford Centre”. Po kilku minutach byłam już na miejscu. Wysiadłam i skierowałam się do wejścia.
- Hej! Poczekaj! - usłyszałam za sobą. Odwróciłam się i zobaczyłam chłopaka z autobusu. Podbiegł ku mnie.
- Um, hej. - uśmiechnęłam się lekko, poprawiając torbę na ramieniu.
- Jestem Nathan. - wyciągnął rękę.
- Jade. - uścisnęłam ją delikatnie.
- Pomyślałem, może dałabyś się zaprosić na kawę?
- Możliwe nawet, że to ja będę ją robić. - zaśmiałam się. Zobaczyłam dezorientację na jego twarzy, więc szybko wyjaśniłam- Pracuję tutaj w Caffe Haven, a właśnie muszę lecieć, bo się zaraz spóźnię…
- Oh, no jasne. To może innym razem? Co powiesz na shake’a? - zaproponował.
- Brzmi kusząco, ale… - zawahałam się. No co jest? Wydaje się miły… Nie wiem czemu w moim umyśle pojawił się obraz Harry'ego. Szybko odgoniłam tę myśl. Już czułam jak zaczyna mnie boleć głowa.
- Ale…? - dopytywał się.
- Um, niech będzie. - zgodziłam się.
- Super. - ucieszył się- Jak chcesz możesz wziąć ze sobą też jakąś koleżankę, żeby było ci raźniej. Ja zaproszę też swojego przyjaciela... Taka jakby podwójna randka. - obdarzył mnie sympatycznym uśmiechem.
- Ok, brzmi fajnie. - od razu pomyślałam o Leigh-Anne albo o Jesy- Ale teraz już naprawdę muszę lecieć. Do zobaczenia. - uśmiechnęłam się, pożegnałam grzecznie i odeszłam już ku drzwiom.
- Do zobaczenia. Na pewno. - usłyszałam jak Nathan mówi te dwa zdania z niesłychaną tajemniczością… Hmm… Mam się bać? Przyspieszyłam kroku, a gdy znalazłam się już w moim bezpiecznym miejscu pracy odetchnęłam z ulgą.


C.d.n…



__________________________________________________________

Tak jak prosiliście, dodaję kolejny :)
Bardzo Wam dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiliście... To dla mnie bardzo ważne. Dziękuję <3

Nicol <3

8 komentarzy:

  1. Jeeej.!!!! Czy bynajmniej nie chodzi o Nathana z The Wanted ???
    Super Ci wyszło jak zwykle zresztą
    P.S. Dodałam na my bloga imagin z Hazzą ( tak na próbę ) byłoby mi miło gdybyś zajrzała <3

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG OMG OMG OMG błagam dodaj jeszcze dziś kolejny rozdział <3 ostatni na dziś :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuper ! ;3 Pisz częściej jak Ci się uda :). A ten Cały Nathan to się w niej zakocha czy cooś ?? Może żeby się w niej zakochał ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudooo. A jak tajemniczo...
    Powiem krótko (y)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aww dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze! To dla mnie bardzo ważne <3
    Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, nie, nie pls niech to nie bd Nathan z TW 0.0
    Haha a zresztą co mi szkodzi może być ciekawie :)
    Hah ciekawe co z Zaynem i Perrie....
    Achh czekam już na kolejny!
    Weeeeeeeeny! :-)

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh Nathan mnie przeraził. Oh no i nie opisałaś sceny pocaunku ;(
    A tak bardzo go chciałam.
    Buziaki:*
    A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy jeden komentarz! To wiele dla mnie znaczy, z całego serca dziękuję wszystkim ♥